35 lat temu sąd wojskowy PRL skazał Ryszarda Kuklińskiego na karę śmierci

Kuklińskiego skazano też na konfiskatę mienia i zdegradowano (fot. Wikimedia Commons)

35 lat temu, 23 maja 1984 r., sąd wojskowy PRL skazał zaocznie płk. Ryszarda Kuklińskiego, pracującego do chwili ucieczki z Polski w Sztabie Generalnym WP, na karę śmierci. Wymierzono ją za dezercję i zdradę państwa – Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Kuklińskiego skazano też na konfiskatę mienia i zdegradowano.

Pomnik Ryszarda Kuklińskiego odsłonięty. „To nie my go zwerbowaliśmy, ale on nas”

Pomnik ma formę stalowego łuku sięgającego o wysokości 9,2 metra.

zobacz więcej

Ryszard Kukliński był, najprawdopodobniej od początku lat 70., współpracownikiem amerykańskiej Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA). Jako Jack Strong przekazał Amerykanom ważne dokumenty Układu Warszawskiego i informację o planach wprowadzenia stanu wojennego w Polsce.

W 1990 r. kara śmierci została, na podstawie ustawy o amnestii, zmieniona na 25 lat pozbawienia wolności. W 1995 r. sąd wojskowy uchylił wyrok wydany na Kuklińskiego i przekazał sprawę prokuratorowi wojskowemu do uzupełnienia postępowania przygotowawczego.

W 1997 r. prokurator Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie uznając, że płk Kukliński działał w stanie wyższej konieczności, umorzył śledztwo w jego sprawie.

Ryszard Kukliński urodził się 13 czerwca 1930 r. w Warszawie. Jego ojciec, robotnik, zginął w niemieckim obozie Sachsenhausen. Podczas niemieckiej okupacji Ryszard Kukliński kolportował ulotki konspiracyjnej organizacji „Miecz i Pług”.

W 1947 r. rozpoczął służbę w Wojsku Polskim, wstępując do Oficerskiej Szkoły Piechoty we Wrocławiu. W związku z ujawnieniem jego pracy dla organizacji „Miecz i Pług” został zdegradowany. Wkrótce jednak zaczął awansować, służąc w jednostkach liniowych m.in. jako dowódca batalionu.

W 1963 r. rozpoczął pracę w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego. Doszedł do stanowiska zastępcy szefa zarządu operacyjnego i szefa oddziału planowania strategiczno-obronnego. Był oceniany jako wybitnie zdolny sztabowiec. Pełnił również faktycznie funkcję sekretarza delegacji polskiej na spotkaniach przedstawicieli państw-członków Układu Warszawskiego.

Nowe oblicze Izby Pamięci Generała Ryszarda Kuklińskiego

– Życie i służba gen. Kuklińskiego stały się symbolem sprzeciwu wobec komunistycznego systemu; politycznej wyobraźni wyprzedzającej swój czas –...

zobacz więcej

W 1971 r. podjął z własnej inicjatywy współpracę z amerykańską Centralną Agencją Wywiadowczą (CIA). Było to wynikiem jego przemyśleń po udziale polskiego wojska w interwencji państw Układu Warszawskiego w Czechosłowacji i strzelaniu przez wojsko do robotników na Wybrzeżu w 1970 r. Miał pseudonim Jack Strong. Za przekazywane informacje nie brał od Amerykanów wynagrodzenia.

Gen. Wojciech Jaruzelski uznawał go za zdrajcę i dezertera. Kukliński uważał natomiast, że oficer nie ma obowiązku być lojalnym wobec dowódcy, który nie jest lojalny wobec swojej ojczyzny. W wywiadzie dla „Tygodnika Solidarność” z 1994 r. stwierdził, że jego dylemat polegał nie na wyborze: komunizm czy kapitalizm, ale służba narodowi lub czerwonemu imperium.

Kukliński przekazywał plany strategiczne Związku Sowieckiego i Układu Warszawskiego, w tym plany ataku na państwa NATO. Gen. Jaruzelski twierdził, że pułkownik nie miał do nich dostępu. William Casey, dyrektor CIA, powiedział natomiast po zakończeniu wywiadowczej misji Kuklińskiego, że w ciągu ostatnich 40 lat nikt tak nie zaszkodził komunizmowi jak Kukliński.

Płk Kukliński przekazał Amerykanom informację o planowanym wprowadzeniu stanu wojennego - brał udział w opracowaniu związanych z nim dokumentów. Twierdził, że ostrzeżenie Solidarności mogłoby zostać potraktowane jako prowokacja. A jeśli uwierzono by w informacje o stanie wojennym, mógłby zostać zorganizowany opór społeczeństwa, co doprowadziłoby do wielkiego rozlewu krwi. Brak takiego ostrzeżenia ze strony Amerykanów bądź nacisku z ich strony na władze Polski Ludowej, propaganda PRL uważała za milczącą akceptację Stanów Zjednoczonych dla wprowadzenia stanu wojennego.

Zmarł David Forden, oficer prowadzący Ryszarda Kuklińskiego

W wieku 88 lat zmarł były pracownik Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) David Forden – poinformował dziennik „New York Times”. W latach 1973-78...

zobacz więcej

W nocy z 7 na 8 listopada 1981 r. płk Kukliński został wraz z żoną i dwoma synami potajemnie wywieziony z Polski. Przyczyną ewakuacji była obawa Kuklińskiego przed dekonspiracją, choć gen. Czesław Kiszczak utrzymywał, że kontrwywiad go nie podejrzewał.

Po przybyciu do Stanów Zjednoczonych Kukliński został ekspertem Departamentu Obrony i Departamentu Stanu. Otrzymał stopień pułkownika armii amerykańskiej i wysokie odznaczenie CIA. W 1984 r. został skazany przez sąd wojskowy w Warszawie na karę śmierci za dezercję i zdradę oraz pozbawiony majątku i zdegradowany.

W 1986 r. władze PRL ujawniły działalność Kuklińskiego na rzecz wywiadu Stanów Zjednoczonych. W rok później udzielił on obszernego wywiadu paryskiej „Kulturze”, poświęconego jednak wyłącznie przygotowaniom do wprowadzenia stanu wojennego. Na temat działalności na rzecz wywiadu USA ukazał się w 1992 r. artykuł w „Washington Post”. Podano w nim, że płk Kukliński przekazał Amerykanom 35 tys. stron dokumentów.

W 1994 r. zginęli w Stanach Zjednoczonych dwaj synowie Kuklińskiego. Okoliczności ich śmierci nie zostały do dziś wyjaśnione. Pojawiły się opinie, że mogła być to zemsta sowiecka na pułkowniku. W 1994 r. Kuklińskiego przyjął papież Jan Paweł II.

O rehabilitację płk Kuklińskiego zabiegali m.in. prof. Zbigniew Brzeziński (nazwał go pierwszym polskim oficerem w NATO), a także grono intelektualistów m.in. Czesław Bielecki, Marek Nowakowski, Jarosław Marek Rymkiewicz, Jacek Trznadel w specjalnym apelu oraz – w liście do prezydenta Lecha Wałęsy – Zbigniew Herbert. Lech Wałęsa niejednoznacznie oceniał Kuklińskiego.

Order Orła Białego nie dla Ryszarda Kuklińskiego

Ryszard Kukliński, były oficer Ludowego Wojska Polskiego, który zbiegł do USA i przekazał NATO cenne materiały, nie zostanie kawalerem Orderu Orła...

zobacz więcej

W 1995 r. Izba Wojskowa Sądu Najwyższego uchyliła wyrok ciążący na Kuklińskim. W tym samym roku podjęto ponownie śledztwo w jego sprawie. Zostało umorzone przez prokuraturę wojskową w 1997 r. Kukliński został uniewinniony.

W tym samym roku „Solidarność” zaapelowała do władz państwowych o jego awans na stopień generała i nadanie mu najwyższego odznaczenia. Według Leszka Millera rehabilitacja Kuklińskiego – do której się przyczynił – była nieoficjalnym amerykańskim warunkiem członkostwa Polski w NATO.

Kukliński odwiedził Polskę w 1998 r. Wygłosił w Sejmie przemówienie do posłów i senatorów. Dostał honorową szablę oficerską od premiera Jerzego Buzka. Otrzymał kilka tytułów honorowych, w tym honorowe obywatelstwo Krakowa i Gdańska, a także tytuł Honorowego Górnika od załogi kopalni „Wujek”. W latach 2002-2004 Kukliński przyjeżdżał do Polski. Chciał zamieszkać na stałe w kraju.

Zmarł 11 lutego 2004 r. w Tampie na Florydzie. Ceremonia żałobna odbyła się na amerykańskim cmentarzu narodowym Arlington. Płk Ryszard Kukliński pochowany został w Alei Zasłużonych na cmentarzu wojskowym na warszawskich Powązkach.

źródło:

Zobacz więcej