Piskorski ma zakaz opuszczania kraju i dozór policji

Mateusz Piskorski, lider partii Zmiana (fot. arch. PAP/Tomasz Gzell)

Zakaz opuszczania kraju, dozór policji i zakaz kontaktowania się z nieprzesłuchanymi dotychczas w sprawie świadkami – takie środki zapobiegawcze zastosował sąd wobec Mateusza Piskorskiego. Oskarżony o szpiegostwo na rzecz Rosji i Chin polityk wyszedł z aresztu po wpłaceniu 200 tys. zł kaucji.

Oskarżony o szpiegostwo na rzecz Rosji: Wspierają mnie Janusz Korwin-Mikke i Grzegorz Braun

Po blisko trzech latach w areszcie, po wpłaceniu kaucji w wysokości 200 tys. zł na wolność wyszedł Mateusz Piskorski. Jest oskarżony o szpiegostwo...

zobacz więcej

– Mateusz Piskorski (zgodził się na podawanie danych) będzie odpowiadał z wolnej stopy. Proces jest w dalszym ciągu w toku – przekazał jego adwokat Paweł Osik.

Jednocześnie pełnomocnik polityka dodał, że wobec Piskorskiego sąd zastosował dodatkowe środki zapobiegawcze takie jak zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu, dozór policji z obowiązkiem stawiennictwa oskarżonego trzy razy w tygodniu w najbliższej miejsca pobytu jednostce policji i zakaz kontaktowania się z nieprzesłuchanymi dotychczas na rozprawie świadkami.

Następny termin rozprawy wyznaczono na 30 maja. Proces jest w całości niejawny.

W kwietniu zeszłego roku Prokuratura Krajowa informowała, że skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko politykowi. Pierwszy zarzut, który na nim ciąży, to działalność na rzecz wywiadu cywilnego Federalnej Służby Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej i Służby Wywiadu Zagranicznego tego kraju, skierowanego przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej. Miało to mieć miejsce w latach 2009-16.

Drugi czyn zarzucony Mateuszowi Piskorskiemu dotyczy brania udziału w „działalności wywiadu Chińskiej Republiki Ludowej, skierowanej przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej”. PK informowała, że oskarżony osiągał z tego tytułu pokaźne korzyści majątkowe.

Będzie wniosek o przedłużenie terminu kaucji za Piskorskiego

Prawdopodobnie będzie wniosek o przedłużenie terminu zapłaty kaucji – powiedział adwokat Paweł Osik, który reprezentuje Mateusza Piskorskiego....

zobacz więcej

Prokuratura w toku śledztwa ustaliła też, że Piskorski, „prowadząc zakrojoną na szeroką skalę działalność oraz wykorzystując swoją pozycję społeczną, zawodową i polityczną oraz kontakty wśród polityków i dziennikarzy krajowych i zagranicznych, oddziaływał na grupy społeczne w Polsce i za granicą (...) Promował on cele polityczne Federacji Rosyjskiej. Próbując kształtować opinię publiczną poprzez prowokowanie antyukraińskiego nastawienia Polaków i antypolskiego nastawienia Ukraińców, dążył on m. in. do pogłębiania podziałów między Polakami i Ukraińcami” – podała prokuratura.

W grudniu Sąd Apelacyjny w Warszawie zdecydował o zwolnieniu Piskorskiego z aresztu pod warunkiem wpłacenia przez oskarżonego 300 tys. zł poręczenia majątkowego. Orzeczenie to zaskarżyły zarówno obrona, jak i prokuratura.

W lutym Sąd Apelacyjny rozpoznał zażalenia i zdecydował, by zmienić zaskarżone postanowienie, a dokładnie ustalić wysokość poręczenia majątkowego na kwotę 500 tys. zł oraz uchylić nakaz powstrzymania się od działalności o charakterze publicznym.

Kwoty pół miliona złotych jednak nie udało się zebrać. Ostatecznie kwotę poręczenia obniżono do sumy 200 tys. zł na początku maja. Została wpłacona w zeszły czwartek. Tego samego dnia Mateusz Piskorski wyszedł z aresztu.

źródło:

Zobacz więcej