Abp Ryś: Nikt w Kościele nie udaje, że nie ma problemu

Abp Grzegorz Ryś (fot. arch. PAP/Grzegorz Michałowski)

– Mam nadzieję, że się nawracamy i idziemy do przodu – powiedział metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś przed rozpoczęciem obrad Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski, które w środę rozpoczęły się w Warszawie.

Premier: Rząd zdecydował o powołaniu komisji ds. badania problemu pedofilii

– Zdecydowaliśmy o powołaniu państwowej komisji ds. badania przypadków pedofilii – powiedział premier Mateusz Morawieckim po wtorkowym posiedzeniu...

zobacz więcej

Podczas obrad biskupi mają rozmawiać o dalszych działaniach Kościoła w Polsce w sprawie ochrony małoletnich przed nadużyciami seksualnymi osób duchownych.

Jak zaznaczył metropolita łódzki, więcej będzie można powiedzieć po zebraniu. – Są pewne projekty, musimy je przedyskutować. Mam nadzieję – mówiąc moim językiem – że się nawracamy i idziemy do przodu – stwierdził.

Zapytany o to, czy w instrukcjach wydanych przez papieża Jana Pawła II znajdował się zapis nakazujący zgłaszanie przypadków pedofilii organom ścigania odpowiedział: „We wszystkich instrukcjach, jakie wychodzą w Kościele, jest napisane, że się stosujemy do prawa państwowego, we wszystkich jakie znam”. – Takie jest prawo państwowe i my to robimy” – zapewnił abp Ryś.

Wyjaśnił, że decyzja o przeniesieniu duchownego do stanu świeckiego należy do papieża, a dokładnie do Kongregacji Nauki Wiary. – We wszystkich procesach kanonicznych to wygląda w ten sposób, że robimy dochodzenie wstępne i akta przesyłamy do Watykanu. Jeśli kongregacja sama prowadzi proces, to dostajemy wynik końcowy. Każdy sądzony ksiądz ma możliwość się od tego odwołać. Dopiero jak zapadnie ostateczna decyzja albo się nie odwoła, to wtedy jest z automatu przeniesiony do stanu świeckiego. To nie jest decyzja biskupa tylko to jest decyzja Stolicy Apostolskiej – powiedział abp Ryś.

– Nikt w Kościele w Polsce nie udaje, że nie mamy problemu. Chcemy go rozwiązać – zapewnił abp Ryś. Zapytany, co zrobił w tej sprawie na terenie podległej mu archidiecezji łódzkiej, hierarcha odpowiedział, że przed jego przyjściem do Łodzi „te rzeczy były już poustawiane”.

– Jest bardzo sensowny człowiek, który jest człowiekiem pierwszego kontaktu (delegatem), jest drugi, który odpowiada za kontakt w wymiarze duchowym, jeśli ktoś potrzebuje takiej pomocy, także psychologicznej. Więc jeśli chodzi o instytucje, to ja na ich brak nie narzekam – wyjaśnił.

Dodał, że w ostatnim czasie wszyscy ludzie zatrudnieni przez Kościół otrzymali dokument „Zasady ochrony małoletnich i niepełnosprawnych w praktyce wychowawczo duszpasterskiej” opracowane przez archidiecezję. – Mają tydzień na podpisanie deklaracji, że będą ich przestrzegać. Pierwsze deklaracje podpisali wszyscy biskupi – zastrzegł.

Abp Ryś poinformował, że w ciągu ostatnich dwóch tygodni otrzymał dwa zgłoszenia dotyczące tego typu spraw. – Chodzi o osoby małoletnie – wyjaśnił. – Jestem cały czas w kontakcie z tym księdzem, który odpowiada za kontakt. Ale nie ma więcej zgłoszeń w ostatnim czasie – poinformował.

źródło:

Zobacz więcej