„Służby zdrowia nie wolno pozostawić regulacji niewidzialnej ręki wolnego rynku”

Konstanty Radziwiłł startuje w wyborach do PE (fot. PAP/Jakub Kamiński)

Pieniądze unijne w polskiej służbie zdrowia są. Wyposażyliśmy za nie szpitale w sprzęt umożliwiający leczenie chorób nowotworowych, modernizujemy obecnie SOR-y, informatyzujemy szpitale. Inicjatywa opozycji o finansowaniu świadczeń zdrowotnych to fikcja ze względu na zasady dysponowania środkami unijnymi – przekonuje w rozmowie z „Gazetą Polską Codziennie” były minister zdrowia Konstanty Radziwiłł.

Lekarzy jak na lekarstwo. Luka kadrowa daje o sobie znać

Liczba lekarzy w Polsce nieznacznie, ale z roku na rok rośnie. Mimo to jest ich za mało, żeby sprostać potrzebom systemu – wskazuje „Puls Biznesu”....

zobacz więcej

Kandydat w wyborach do Parlamentu Europejskiego obiecuje, że po ewentualnym zdobyciu mandatu europosła będzie dalej zajmować się służbą zdrowia. – Uchwalane i obowiązujące w Polsce prawo musi się mieścić w ramach, które ustalane są w Brukseli i Strasburgu. Jeśli nie bierzemy w tym udziału, zyskują Niemcy czy Francja, a nie my – podkreśla.

– Potrzebujemy reprezentacji, która jednoznacznie odda się sprawie polskiej. Takiej, która nie widzi Unii Europejskiej jako superpaństwa, tylko odwrotnie – jako umowy pełnej szacunku i chęci do zawierania kompromisów, a umawiające się strony postrzega jako suwerenne państwa, mające swoje interesy. Na poziomie przygotowywania tego prawa potrzeba ekspertów. Moim polem działania jest ochrona zdrowia. Czuję się przygotowany do pracy w Parlamencie Europejskim na tym polu – zapewnia.

Radziwiłł został spytany o polityków Konfederacji, którzy mają różne wizje funkcjonowania służby zdrowia w Polsce – od zostawienia, by podlegała prawom wolnego rynku po całkowite upaństwowienie.

– Jeśli występują tak rozbieżne wizje co do podstawowych zasad i wartości, trzeba mieć świadomość, że głosując na jednego kandydata, w istocie można wesprzeć osobę o zupełnie innych poglądach. Rozbieżności rodzą pytanie: co ich łączy? Może się okazać, że jedyną ich motywacją jest chęć dostania się do europarlamentu po to, by rozbiec się po różnych frakcjach – ocenił.

– Zarówno ja, jak i Prawo Sprawiedliwość uważamy, że system ochrony zdrowia to obszar, którego nie można pozostawić regulacji niewidzialnej ręki wolnego rynku. Zgodnie z dziedzictwem śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego państwo powinno brać odpowiedzialność za zorganizowanie systemu zdrowia – przekonywał.

źródło:
Zobacz więcej