Lekarzy jak na lekarstwo. Luka kadrowa daje o sobie znać

Lekarze mogą liczyć na coraz wyższe zarobki (fot. Pexels)

Liczba lekarzy w Polsce nieznacznie, ale z roku na rok rośnie. Mimo to jest ich za mało, żeby sprostać potrzebom systemu – wskazuje „Puls Biznesu”. Z danych wynika, że od I kwartału ubiegłego roku rosną wynagrodzenia lekarzy, co jest skutkiem protestów, ale i też luki kadrowej.

Minister Szumowski: Na 100-lecie niepodległości 100 lekarzy pojedzie na staż do USA

– Polscy lekarze i badacze będą mogli wyjeżdżać na staże do najlepszych klinik i instytutów w USA. Na razie chcielibyśmy, na stulecie odzyskania...

zobacz więcej

Niektórzy specjaliści zarabiają stosunkowo dużo w porównaniu z innymi grupami zawodowymi, głównie tacy, którzy pracują po 300 godzin miesięcznie na dyżurach w ramach kontraktów i zleceń, czyli dwa razy więcej niż przewiduje kodeks pracy.

– Bez takich lekarzy system opieki zdrowotnej w Polsce dziś załamałby się – ocenia Krzysztof Żochowski, wiceprezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych, dyrektor SPZOZ w Garwolinie.

Podobnie uważa Łukasz Jankowski, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie, który wskazuje, że jeśli chodzi o wynagrodzenia lekarzy, to po ubiegłorocznym proteście rezydentów wyraźnie w górę poszły stawki w sektorze publicznym, adekwatnie wzrosły też wynagrodzenia w sektorze prywatnym. – Obecnie szpitale rywalizują o specjalistów – podkreśla.

Wzrost wynagrodzeń lekarzy, to także skutek braku rąk do pracy. – Zdarza się, że mimo atrakcyjnego wynagrodzenia sięgającego 100 zł za godzinę np. za pracę na ostrym dyżurze, w powiatowych szpitalach, lekarze nie decydują się na zatrudnienie – przyznaje Maria Kłosińska, rzeczniczka prasowa Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie.

źródło:
Zobacz więcej