Francuski minister: Francja lekceważyła Polskę i robiła błąd

Zdaniem Bruno Le Maire, francuskiego ministra, Polska będzie wkrótce jednym z największych krajów UE (fot. Aurelien Meunier/Getty Images)

Szef resortu gospodarki i finansów Francji Bruno Le Maire stwierdził, że Paryż powinien zwracać większą uwagę na Polskę, która będzie wkrótce jednym z największych krajów UE, co nie oznacza, że Francja nie będzie nalegać na „przestrzeganie praworządności”. Minister przypomniał, że wzrost gospodarczy Polski należy do najlepszych w Europie.

Włamania do kościołów. Celem tabernakulum i profanacja Najświętszego Sakramentu

We Francji narasta liczba profanacji katolickich miejsc kultu. W samej archidiecezji Poitiers doszło w ostatnich trzech miesiącach do kilkunastu...

zobacz więcej

– Francja lekceważyła Polskę i robiła błąd. Powinna od teraz zwracać na nią większą uwagę, szanować ją i budować z nią wspólne projekty ekonomiczne i finansowe – oświadczył Le Maire podczas spotkania ze stowarzyszeniem francuskich dziennikarzy.

– Nie oznacza to, że wycofamy się z obrony państwa prawa w tych kwestiach, które mają znaczenie fundamentalne zarówno w Polsce, jak i na Węgrzech – dodał.

Le Maire ostrzegł, że ostracyzm wobec takich krajów, jak Polska może nieść ze sobą „ryzyko dla konstrukcji europejskiej”.

Minister przypomniał, że Francja i Niemcy zaproponowały Polsce współpracę w ramach wspólnego europejskiego projektu produkcji baterii samochodowych, który pozwoliłby Europie zachować pozycję konkurencyjną na rynku zdominowanym przez USA i Chiny. Według Le Maire'a Polska mogłaby się „wyspecjalizować w recyklingu baterii”.

Francja i Niemcy ogłosiły na początku maja, że będą chciały zgody Komisji Europejskiej na dofinansowanie z publicznych pieniędzy ponadnarodowego konsorcjum złożonego m.in. z francuskiego koncernu PSA (Peugeot), jego niemieckiej spółki zależnej Opla oraz Safta, który zajmuje się produkcją baterii, a należy do firmy Total.

Francja i Niemcy zadeklarowały 1,7 mld euro wsparcia dla firm, które chcą uniezależnić Europę od dostaw baterii z Azji.

źródło:

Zobacz więcej