Włamania do kościołów. Celem tabernakulum i profanacja Najświętszego Sakramentu

Drugi co do wielkości paryski kościół św. Sulpicjusza zapłonął w marcu br. Podejrzewa się, że padł ofiarą podpalaczy (fot. REUTERS/Gonzalo Fuentes)

We Francji narasta liczba profanacji katolickich miejsc kultu. W samej archidiecezji Poitiers doszło w ostatnich trzech miesiącach do kilkunastu włamań do kościołów. Za każdym razem celem włamania było tabernakulum i profanacja Najświętszego Sakramentu.

Francja: ktoś zdewastował katolicki cmentarz. Dziesiątki połamanych krzyży

Katolicki cmentarz został zdewastowany w święta wielkanocne w wiosce Saint-Julien-de-Cassagnas na południu Francji. Około 60 krzyży zostało...

zobacz więcej

Jak mówi abp Pascal Wintzer, czegoś takiego jeszcze w tym kraju nie było, a od pewnego czasu zdarza się co raz częściej. – Nie są to oczywiście prześladowania – dodaje – ale profanacja Najświętszego Sakramentu zadaje realny ból kapłanom i wiernym.

Arcybiskup podkreśla, że cyboria, w których przetrzymywane są konsekrowane hostie, nie mają żadnej wartości. Agresorzy ugodzili jednak w to, co w każdym kościele jest najcenniejsze – mówi abp Wintzer. Podkreśla, że nikt nie wziął na siebie odpowiedzialności za te profanacje. Nie są znane ich motywy. Arcybiskup nie wyklucza, że może chodzić o „wymazanie chrześcijańskiej obecności”.

– Nie chciałbym, by na skutek tych włamań zamknięto kościoły – podkreśla. – Kiedy kościoły są otwarte, wielu ludzi chętnie je odwiedza i to nie tylko chrześcijanie. Różne są tego powody. Niektórzy ze względów estetycznych, inni znajdują w kościele ciszę, łatwiej jest im się skupić. Odnajdują w nich pokój ducha. Bardzo mi zależy, by świątynie pozostałe otwarte. Trzeba zabezpieczyć niektóre przedmioty i to należy do obowiązku właściciela, czyli gminy. Można też zastanowić się nad usunięciem Najświętszego Sakramentu, jeśli kościół nie jest regularnie używany. Wolę takie rozwiązanie, niż całkowite zamknięcie kościoła – powiedział arcybiskup Poitiers.

źródło:
Zobacz więcej