Pijana kobieta „dla zabawy” zamknęła psa w paczkomacie

Za ten czyn grozi jej nawet do 3 lat więzienia (fot. OSP Wola)

Do niezwykłej interwencji zostali wezwani strażacy oraz policjanci na Śląsku. W jednej z miejscowości pijana kobieta „dla zabawy” zamknęła w paczkomacie swojego psa. Niestety nie potrafiła już otworzyć skrytki.

Dramatyczna akcja ratunkowa. Żyjącego psa odklejano z asfaltu

Dramatyczna akcja ratowania psa Farcika przyklejonego do asfaltu. – Pies szczekał i piszczał na pomoc przez kilka godzin. Dzięki zaniepokojonemu...

zobacz więcej

W nocy z 20 na 21 maja pszczyńscy policjanci odebrali informację o 1,5-rocznym psie zamkniętym w paczkomacie w miejscowości Wola. Krótko po godzinie 1.00 na miejsce dotarł policyjny patrol.

Obok paczkomatu czekała 32-letnia właścicielka psa i jej mąż. Kobieta powiedziała mundurowym, że „tak dla zabawy” zamknęła swojego psa w otwartej skrzynce. Niestety nie przewidziała, że po zamknięciu drzwiczek nie będzie już w stanie ich otworzyć.

Ponadto kobieta nie potrafiła wskazać konkretnej skrytki, w której zamknęła przestraszone zwierzę. Pies nie dawał żadnych oznak życia.

– Niezbędna okazała się interwencja miejscowej straży pożarnej. Strażacy przy wykorzystaniu specjalistycznego sprzętu otwierali kolejne drzwiczki wskazywane przez kobietę. Dopiero w trzeciej znaleziono psa. Na szczęście, pomimo tego, że zwierzę przez kilka kwadransów przebywało w bardzo niekomfortowych warunkach, nic mu się nie stało – informują funkcjonariusze.

32-latka w swoim organizmie miała ponad 2 promile alkoholu.

Jak udało się ustalić portalowi tvp.info, pies jest bezpieczny. – Został przekazany osobie, która będzie właściwie sprawowała nad nim piecze – powiedziała asp. sztab. Karolina Błaszczyk z komendy powiatowej policji w Pszczynie.

Obok paczkomatu czekała 32-letnia właścicielka psa i jej mąż (fot. OSP Wola)

źródło:
Zobacz więcej