„Die Welt” o żądaniach reparacji: Miejmy nadzieję, że w Europie nie dojdzie do nowej wojny

Warszawa w 1945 roku (fot. Keystone/Getty Images)

Publicysta „Die Welt” Sven Felix Kellerhoff zwraca uwagę na rosnącą liczbę krajów domagających się od Niemiec reparacji wojennych. „Miejmy nadzieję, że w Europie nie dojdzie do nowej wojny, i że nawet aktualne roszczenia Polski i Grecji tego nie zmienią” – ocenia niemiecki publicysta. „Zbrodnie wojenne się nigdy nie przedawniają, są aktualne do końca świata” – komentuje w rozmowie z portalem tvp.info słowa Kellerhoffa Arkadiusz Mularczyk, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Oszacowania Wysokości Odszkodowań Należnych Polsce Od Niemiec Za Szkody Wyrządzone W Trakcie II Wojny Światowej.

Mularczyk: Idę do PE po to, żeby Niemcy zapłaciły reparacje wojenne

Raport w sprawie strat wojennych Polski będzie gotowy na 1 września, może będzie to dobry moment, by przekazać go stronie niemieckiej, wysokość...

zobacz więcej

Kellerhoff przypomina stanowisko niemieckiego rządu, w którym zaznaczono, że wszystkie roszczenia reparacyjne zostały ostatecznie zamknięte traktatem 2+4 z 1990 r.

„Greckim i polskim populistom nie chodzi jednak o prawo międzynarodowe, lecz o moralną presję, która ma skłonić Niemcy do zmiany stanowiska” – pisze publicysta.

– Żyjemy w demokratycznej Europie, gdzie mamy standardy demokracji i praw człowieka. Nie można się bronić przed zapłatą odszkodowania tym, że mogą pogorszyć się wzajemne relacje, tylko trzeba się wywiązać ze swoich zobowiązań międzynarodowych, które maja Niemcy, ponieważ dopuściły się największej zbrodni wojennej w historii świata – mówi w rozmowie z portalem tvp.info poseł Arkadiusz Mularczyk.

– Nie można funkcjonować w UE czy w systemie narodów zjednoczonych w sytuacji, gdy jeden z najbogatszych krajów świata po prostu nie chce zwrócić zagrabionego majątku – dodaje.

Szef KPRM: Ustawa 447 nie ma mocy prawnej w Polsce

Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk oświadczył, że tak zwana ustawa 447 nie jest aktem prawnym obowiązującym na terenie Polski.

zobacz więcej

Publicysta „Die Welt” opisuje negatywne skutki reparacji, jakich w 1871 r. od pokonanej Francji zażądał kanclerz Otto von Bismarck. Kontrybucja pogłębiła odwieczną wrogość między obu krajami i doprowadziła do kolejnej wojny w 1914 r. W Niemczech potężny zastrzyk gotówki doprowadził do przegrzania koniunktury i do krachu na rynku w 1873 r.

Po I wojnie światowej Francja domagała się odwetu – Niemcy zostały zobowiązane do zapłacenia „astronomicznych” sum – 132 mld marek w złocie. Gospodarczy kryzys wyniósł do władzy narodowych socjalistów, którzy zlikwidowali demokrację. Skutki są dobrze znane – podkreśla Kellerhoff.

– Nie chcemy od razu całego odszkodowania, Niemcy mogą utworzyć fundusz, który mógłby zasilać polską edukację, służbę zdrowia czy infrastrukturę. Niemcy mają ogromny dług wobec narodu polskiego. Taki fundusz mógłby działać przez kilkanaście, kilkadziesiąt lat i zasilać różne segmenty naszego życia – mówi przewodniczący sejmowej komisji w odniesieniu do argumentu niemieckiego publicysty.

Arkadiusz Mularczyk przypomniał również w rozmowie z portalem tvp.info, że jeszcze niedawno Niemcy miały pieniądze na zjednoczenie dwóch republik. – Niemcy kilkanaście lat temu zjednoczyły się i RFN sfinansował połączenie z NRD kwotą ponad biliona euro. Kwota potencjalnych reparacji jest zbliżona i porównywalna – przypomina poseł PiS.

– Mówienie, że są środki na zjednoczenie Niemiec i budowę autostrad w byłym NRD, a nie ma środków na zapłatę odszkodowania, to postępowanie wysoce niemoralne i nieuczciwe – dodaje.

źródło:
Zobacz więcej