RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Oskarżony ws. zbrodni w Miłoszycach: Zacząłem dostawać telefony z pogróżkami

– Po rozmowie z rodzicami Małgosi zacząłem dostawać telefony z pogróżkami, że za dużo na ten temat mówię. „Basiura jak będziesz tak współpracował z policją to cię zabijemy” – opowiada Norbert Basiura jeden z oskarżonych w sprawie zbrodni miłoszyckiej. Przed laty w tej sprawie skazano Tomasz Komendę.

Zbrodnia w Miłoszycach. Początek procesu w sprawie, za którą został skazany Tomasz Komenda

Przed wrocławskim sądem rozpoczął się we wtorek proces Ireneusza M. i Norberta B., oskarżonych o gwałt i zabójstwo nastolatki w Miłoszycach...

zobacz więcej

Przed wrocławskim sądem trwa proces Ireneusza M. i Norberta B., oskarżonych o gwałt i zabójstwo nastolatki w Miłoszycach (Dolnośląskie) w noc sylwestrową 1996 r. Za tę zbrodnię pierwotnie został niesłusznie skazany Tomasz Komenda. We wtorek swoje zeznania przed sądem złoży właśnie Basiura.

Reporterce TVP Info udało się porozmawiać z nim tuż po pierwszej posiedzeniu sądu. Basiura opowiadał m.in. o spotkaniach z rodzicami zamordowanej.

– Poprosili mnie o to, czy mógłbym porozmawiać z nimi. Może kogoś widziałem, może coś widziałem. Może będę mógł im w jakiś sposób pomóc. Wyraziłem zgodę, bo nawet nie pomyślałem, że zostanie to obrócone przeciwko mnie. Wyraziłem zgodę na rozmowę. To nie było jedno spotkanie, trzy. Po rozmowie z rodzicami Małgosi zacząłem dostawać telefony z pogróżkami, że za dużo na ten temat mówię. Basiura, jak będziesz tak współpracował z policją, to cię zabijemy – opowiedział mężczyzna.

– Badanie DNA było robione już w 1997 r. Wykluczyło, że mogłem mieć jakąkolwiek możliwość, że brałem udział w tym morderstwie. Było robione badanie wariografem, badanie uzębienia i wszystko zostało wykluczone. W ogóle nie byłem osobą podejrzaną. Na tamte czasy – wyjaśniał Basiura.

źródło:
Zobacz więcej