Neumann nie musi przepraszać Biedronia. W tle afera pedofilska w Słupsku

Robert Biedroń i Sławomir Neumann różnią się w ocenie tego, kto wygrał pozew w trybie wyborczym (fot. arch. PAP/MArcin Kaliński)

Sławomir Neumann nie musi przepraszać Roberta Biedronia za swoją wypowiedź z konferencji prasowej, w której zarzucił liderowi Wiosny, że jako prezydent Słupska nie zrobił nic w głośnej przed laty sprawie instruktora tańca Pawła K., podejrzewanego o pedofilię. Jak stwierdził sąd, nieprawdziwe jest stwierdzenie Biedronia, które wypowiedział w programie „Kropka nad i”, że powiadomił prokuraturę w tej sprawie, kiedy pełnił jeszcze funkcję prezydenta Słupska – podaje portal 300polityka.pl.

„Co zrobiłeś z aferą pedofilską w Słupsku?”. Neumann pyta Biedronia

„Robert naprawdę? Ciagle szukasz zaczepki? Nawet w takiej kwestii chcesz dzielić? Może przypomnisz co sam zrobiłeś z aferą pedofilską w Słupsku...

zobacz więcej

Sąd przyznał rację Neumannowi w czterech z pięciu spraw zgłoszonych w pozwie Wiosny. Postanowiono jedynie, że nie można powiedzieć, że Robert Biedroń „nic nie zrobił” z wiedzą o aferze, ponieważ zobowiązał asystenta do podjęcia działań w tej sprawie – co miały potwierdzać zeznania asystenta ówczesnego prezydenta Słupska.

Do wyroku sądu odniósł się na Twitterze Robert Biedroń i oświadczył, że... wygrał pozew przeciwko Sławomirowi Neumannowi, który – jak to określił – „rozpowszechniał nieprawdziwe informacje na jego temat”. „Mam nadzieję, że będzie to początek końca brudnej polityki” – napisał.

Skomentował to Sławomir Neumann: „Robert znowu? Nic się nie nauczyłeś? Sąd przyznał, że skłamałeś o tym, że zawiadomiłeś prokuraturę”.

W orzeczeniu sąd zakazał Sławomirowi Neumannowi na czas trwania kampanii przed wyborami do PE rozpowszechniania nieprawdziwej informacji, że Robert Biedroń nie zrobił nic dla wyjaśnienia sprawy podejrzenia pedofilii w jednej z jednostek organizacyjnych podległych prezydentowi Słupska, gdy pełnił tę funkcję.

W pozostałym zakresie sąd oddalił wniosek Wiosny, który zakładał nakazanie sprostowania, przeproszenia, opublikowania przeprosin oraz nakazanie wpłaty 100 tys. zł na rzecz organizacji pożytku publicznego.

Pełnomocniczka Wiosny Gabriela Morawska-Stanecka powiedziała, że sąd uzasadnił, iż nie zdecydował o przeprosinach, bo o takie działanie musiałby wnieść sam Biedroń, a nie komitet wyborczy. Również dochodzenie zadośćuczynienia mogłoby nastąpić w innym trybie niż wyborczy – w cywilnym pozwie przeciw Neumannowi. Biedroń zaznaczył, że nie zamierza takiego pozwu składać.

Jak stwierdził Sławomir Neumann, sąd potwierdził w swojej sentencji, że Biedroń skłamał, mówiąc o tym, że doniósł w tej sprawie do prokuratury

źródło:
Zobacz więcej