Dzięki niej nasze życie nabrało mocy. Miała służyć do prania bielizny

Wiele osób nie wyobrażają sobie dnia bez filiżanki kawy (fot. Shutterstock/NOBUHIRO ASADA)

Ciśnieniowy czajniczek do parzenia kawy, czyli kawiarka, to włoski wynalazek z lat 30. XX wieku. Inspiracją do stworzenia tego użytecznego akcesorium, bez którego kawosze nie wyobrażają sobie życia, było urządzenie do prania bielizny.

Diamenty żyją dzięki obcowaniu z człowiekiem

Pierścionek z diamentem za 5 mln franków szwajcarskich? W biżuterię inwestują kolekcjonerzy, którzy często są osobami prywatnymi. Co ciekawe, tak...

zobacz więcej

Di Ponti sprzedał swój patent Alfonso Bialettiemu. Ten zaczął na dużą skalę produkować aluminiowe kawiarki. Zrewolucjonizowało to życie we Włoszech. W Italii zawsze przepadano za kawą, ale ekspresy ciśnieniowe były wielkimi i kosztownymi urządzeniami, na które nie mogły sobie pozwolić przeciętne gospodarstwa domowe.

„Przed rozpowszechnieniem się pralek, do lat 50. ubiegłego wieku bieliznę prało się w kotłach. W jednej z wersji takiego kotła, gotujące się mydliny wydostawały się specjalną rurą na wierzch i spływały poprzez warstwę bielizny znów na dno. Zainspirowało to inżyniera Luigi di Ponti, który w 1933 r. postanowił wykorzystać podobny mechanizm do zaparzenia kawy” – dowiadujemy się z książki „Gentleman. Podręcznik dla klas wyższych”.

Na dobrą kawę trzeba było chodzić do lokali gastronomicznych. Teraz przy użyciu niedrogiego czajniczka, można było w pieleszach domowych szybko przygotować wyborną kawę. Miało to też wpływ na życie rodzinnie. Panowie, ku uciesze żon, nie mogli już tak często wymykać się z domu pod pretekstem napicia się espresso w barze.

Kawiarki nieprzypadkowo wykonywane były z aluminium. Włochy nie miały rud żelaza, za to posiadały spore złoża boksytu (aluminium pozyskuje się z boksytu). Gdy w 1935 r. Liga Narodów za agresję na Etiopię nałożyła na faszystowskie Włochy embargo na surowce, korzystanie z własnych zasobów stało tym ważniejsze.

„Kawiarka Balettiego, słynna Moka Express, jest ikoną włoskiego designu, podobnie jak skutery Vespa. Znalazła się w nowojorskim Museum of Modern Art i do dziś jest produkowana” – pisze Adam Granville w swoim vademecum dla gentlemanów.

Alfonso Bialetti zmarł w 1970 r. Do dziś satyryczny rysunek przedstawiający założyciela firmy, człowieczka z wąsem - omino con i baffi, widnieje na jej czajniczkach. Gdy po wojnie Alfonso przeszedł na emeryturę, stery w firmie przejął jego syn Renato. To on wypromował kawiarki na całym świecie. Renato znany był z niekonwencjonalnych pomysłów. W testamencie zaznaczył, aby jego prochy spoczęły w urnie w kształcie kawiarki. Jego wolę zrealizowano, gdy w 2016 r. odszedł w wieku 93 lat.

Mimo upływającego czasu budowa kawiarki prawie w ogóle się nie zmieniła. Składa się z trzech części. Na dole jest zbiornik na wodę, który ustawia się na gazie. Nad nim znajduje się lejek z sitkiem, do którego wsypuje się mieloną kawę. Na górze jest główny zbiornik, w którym zbiera się napar zaparzonej kawy.

Pyszny napój powstaje w ten sposób, że podgrzewana woda zamienia się w parę wodną i pod ciśnieniem przedostaje się do górnego zbiornika, przechodząc przez umieszczoną w sitku kawę. Taka kawa wprawdzie przygotowywana jest pod niższym ciśnieniem niż w ekspresie, ale nie odbija się to w zauważalny sposób na smaku.

(fot. Shutterstock/grafvision)

źródło:

Zobacz więcej