Ziobro: PO jest sprawna w budzeniu emocji i perswazji. „Obłuda i hipokryzja”

Politycy Platformy Obywatelskiej są mistrzami zagrywek, które mają niewiele wspólnego z prawdą i służbą, a są oszustwem; ich celem jest wynik wyborczy, a nie załatwienie problemu – tak szef Ministerstwa Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro skomentował głosowanie nad nowelizacją Kodeksu karnego, w której posłowie PO nie wzięli udziału. W czwartek Sejm uchwalił nowelizację Kodeksu karnego, która zaostrza kary za przestępstwa dotyczące m.in. pedofilii.

Ziobro o PO: Są konsekwentni, za każdym razem stawali po stronie pedofilów

– Można powiedzieć, że panowie z PO są konsekwentni. Moje doświadczenie w polskim parlamencie pokazuje, że za każdym razem, kiedy proponowaliśmy...

zobacz więcej

W głosowaniu nad nowelą nie wzięło udziału 143 ze 145 członków klubu PO-KO, dwóch zagłosowało za przyjęciem noweli – choć jak później przyznali, jedynie przez pomyłkę. Nie głosował też żaden z posłów Nowoczesnej. 15 członków klubu Kukiz'15 zagłosowało za nowelą. Za przyjęciem noweli była także większość klubu PSL-UED – 15 z nich było za, dwóch wstrzymało się od głosu.

Ziobro na konferencji prasowej, odnosząc się do głosowania nad nowelizacją Kodeksu karnego, stwierdził, że politycy PO są „mistrzami zagrywek, które mają niewiele wspólnego z prawdą, służbą, a są oszustwem”.

– Z oszustami jest tak, że sprzedają miedziane garnki, jako złote, czy jakieś zdezelowane odkurzacze, jako szczyt kosmicznej techniki, czy też zajmują się inną formą przekonywania, łudzenia i wsadzania kitu – podkreślił minister.

Dodał, że ludźmi, którzy mają skłonność do oszustwa, można zweryfikować po ich owocach. – Jaki jest efekt ich pięknych słów, emocji, jakie wytwarzają i do czego naprawdę zmierzają? Czy chodziło im o to, aby coś dobrego zrobić, zmienić, czy komuś dać, czy wręcz przeciwnie, aby wprowadzić w pole, w maliny i uzyskać jakiś cel dla siebie? – pytał Ziobro. Jak podkreślił, takim celem w polityce jest cel wyborczy i wynik, a nie załatwienie problemu.

– Pedofile na pewno są bardzo niezadowoleni z prawa, które zostało przyjęte przez Sejm – przekonywał Ziobro. Stwierdził też, że politycy PO, nie głosując za zmianami w Kodeksie karnym pokazują swą „obłudę i hipokryzję”.

Ziobro przypominał w czasie wystąpienia kolejne zgłaszane w ciągu ostatnich lat projekty, które dotyczyły zaostrzenia przepisów dotyczących przestępstw pedofilii. Zarzucał przy tym, że nie miały one poparcia Platformy Obywatelskiej. Przypomniał też, że nie doszło do wprowadzenia restrykcyjnych przepisów, które były zapowiadane przez premiera Donalda Tuska jeszcze za jego rządów.

Ziobro o PO: Są konsekwentni, za każdym razem stawali po stronie pedofilów

– Można powiedzieć, że panowie z PO są konsekwentni. Moje doświadczenie w polskim parlamencie pokazuje, że za każdym razem, kiedy proponowaliśmy...

zobacz więcej

Na przestrzeni lat Platforma Obywatelska odrzucała kolejne projekty zmian w Kodeksie karnym, jak ten z 2007 r., który w zasadniczy sposób zaostrzał kary dla pedofilów, które były „restrykcyjnym uderzeniem w tego rodzaju przestępców” – przypomniał minister.

Z kolei w 2013 r. Solidarna Polska przygotowała projekt wprowadzenia jawnego rejestru pedofilów i mapy zagrożeń związanych z ich działalnością. Przez dwa lata ustawa była przetrzymywana w „sejmowej zamrażarce”, a następnie odrzucona przez Ewę Kopacz jako zbyt restrykcyjna i surowa wobec tych przestępców – mówił minister Ziobro.

Platforma Obywatelska w 2015 r. zdecydowała się w końcu na zmiany w Kodeksie karnym, jednak nie w tym kierunku, którego można by oczekiwać – w projekcie znalazły się przepisy, które skracały bieg przedawnień, również w stosunku do pedofilów o pięć lat. Jak ocenił minister, „Platforma zrobiła prezent pedofilom i dała im szanse na to, że mogli liczyć na bezkarność”.

Także w stosunku do kolejnych projektów ustaw mających na celu walkę z przestępstwami pedofilii posłowie PO głosowali za ich odrzuceniem – tak było m.in. w 2016 r. oraz 2017 r., kiedy byli przeciwko wydłużeniu okresu przedawnień, czy kolejnemu pomysłowi wprowadzenia rejestru pedofilów.

Jak ocenił w czasie konferencji szef Ministerstwa Sprawiedliwości, PO jest sprawna w budzeniu emocji i perswazji.

– To są pewne przymioty i cechy nie tych, którzy rozwiązują problem, tylko tych, którzy chcą osiągnąć swoje inne cele w sposób niekoniecznie etyczny instrumentalizując pewne wydarzenia, w tym wypadku dramat i tragedię dzieci dotkniętych przez pedofilię, w tym również pedofilię w Kościele, wykorzystują to do własnych celów, ale tak naprawdę to są krokodyle łzy, bo kiedy przychodzi moment weryfikacji ich intencji jak zwykle stoją, można powiedzieć, po stronie pedofili. Na pewno pedofile są bardzo niezadowoleni z tego, że to prawo zostało wczoraj przez Sejm przyjęte – powiedział.

źródło:
Zobacz więcej