Polityk Wiosny chce ograniczyć prawo wyborcze prof. Legutki? Wpis wywołał falę krytyki

Sylwii Spurek nie spodobały się słowa europosła na temat homoseksualizmu (fot. arch. PAP/Jakub Kaczmarczyk/TT/Sylwia Spurek‏)

„Czy osoby z poglądami prof. Legutko powinny mieć bierne prawa wyborcze do PE? Co tacy ludzie chcą robić w Parlamencie Europejskim?” – zapytała na Twitterze Sylwia Spurek, kandydatka partii Wiosna, a do niedawna zastępca rzecznika praw obywatelskich. Odniosła się w ten sposób do wypowiedzi europosła, który twierdził, że zdecydowana większość nadużyć seksualnych wśród kleru to przypadki homoseksualizmu.

Legutko: Zarzuty o bagatelizowanie przeze mnie pedofilii spotkają się z pozwem

Wszelkie próby przypisania mojej wypowiedzi charakteru aprobatywnego, sugerującego jakąkolwiek pobłażliwość lub bagatelizowanie problemu karania za...

zobacz więcej

Polityk Wiosny odniosła się do słów Legutki, które padły w Polskim Radiu 24.

– Sprawy nadużyć seksualnych wśród członków Kościoła, duchownych, tak naprawdę przypadki pedofilii, są niezwykle rzadkie. Mamy po prostu do czynienia z homoseksualizmem – mówił Legutko.

Jak dodawał, według badań ponad 80 proc. przypadków nadużyć dotyczy chłopców w wieku 12-17 lat. – To przepraszam bardzo, co to jest za pedofilia? To nie jest żadna pedofilia, to jest po prostu pederastia i to jest pewien problem. W żargonie nazywa się to mafią lawendową – przekonywał Legutko. Według niego, „jeśli gdzieś w Kościele jest problem, to właśnie z tym”.

Słowa te oburzyły Spurek. Jej zdaniem, „wskazanym byłoby zastanowienie się, czy osoby mające takie poglądy jak prof. Legutko mają prawo kandydować do PE”.

Wypowiedź Spurek wywołała falę krytyki na Twitterze. Komentujący jej słowa zwracają uwagę, że ograniczać prawo wyborcze chce polityk partii, która wiele mówi o wolności słowa. Do sprawy odniósł się m.in. rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar, do niedawna zwierzchnik Spurek. Jak podkreślił, zawsze był przeciwko ograniczaniu praw wyborczych.

źródło:
Zobacz więcej