Pijany po wypadku uciekł do lasu. Utknął w bagnie po szyję, wyciągnęli go policjanci

Wycieńczonego 39-latka z bagna wyciągneli policjanci (fot. lubuska.policja.gov.pl)

39-latek wsiadł za kierownicę bez prawa jazdy, a kiedy spowodował wypadek uciekł w las. Szukali go strażacy i policjanci. Po kilkudziesięciu minutach zlokalizowano go zapadniętego po szyję w bagnie. – Był wycieńczony i przemarznięty – wyjaśnia nam podkom. Grzegorz Jaroszewicz z KWP w Gorzowie Wlkpolskim. Jednak nie chciał poddać się badaniu alkomatem.

Szedł przez miasto bez spodni i majtek, środkiem drogi. „Został odwieziony do konkubiny”

O nagim mężczyźnie policjantów poinformowali przechodnie. 42-latek spacerował po jednej z głównych ulic w Końskich. – Został odwieziony do...

zobacz więcej

Do wypadku doszło pod Gorzowem Wielkopolskim w czwartek, około godz. 7. Kiedy policjanci pojechali na miejsce – „starą drogę” k3, zastali volkswagena wbitego w drzewo na łuku drogi. – Kierowca prawdopodobnie nie dostosował prędkości do panujących warunków – oceniają mundurowi. Nigdzie nie było jednak sprawcy wypadku.

Jeden ze świadków wskazał kierunek ucieczki kierowcy – pobliski bagnisty las. Na poszukiwania ruszyli strażacy. Bezskutecznie. Teren jest bardzo rozległy. Do akcji włączyli się także gorzowscy policjanci. Kom. Arkadiusz Serafiński, naczelnik gorzowskiego sztabu policji razem z nadkom. Przemysławem Michalskim oraz mł. asp. Pawłem Liszką z ruchu drogowego zabrali z komendy koło ratunkowe, linę oraz bojkę ratunkową i pojechali na miejsca zdarzenia.

– Trzeba było działać szybko – opowiada nam podkom. Grzegorz Jaroszewicz z KWP w Gorzowie Wlkpolskim. Wyglądało na to, że kierowca próbuje przedostać się na drugą stronę rozległych bagien.

Nawoływanie nic nie dawało, w końcu mężczyzna uciekał przed policją. W pewnym momencie funkcjonariusze usłyszeli hałas dobiegający z wody. Jeden z policjantów zdjął mundur i się zanurzył. Wtedy zobaczył uciekiniera, któremu z wody wystawała tylko głowa. Udało się go wyciągnąć na brzeg. – 39-letni mężczyzna był całkowicie przemoczony i wycieńczony – wyjaśnia rzecznik. Niemal utonął w bagnie.

Szybko okazało się dlaczego 39-latek uciekał. Nie powinien w ogóle wsiadać za kierownicę auta, bo nie miał uprawnień. Nie zgodził się na badanie alkomatem. Ale ponieważ były podejrzenia co do jego stanu trzeźwości, dlatego w szpitalu pobrano krew do badań.

(fot. lubuska.policja.gov.pl)

źródło:
Zobacz więcej