Napastnik zarzuca ochroniarzowi Magierowskiego antysemityzm. „Dziwaczne twierdzenia”

Ochroniarz ambasady miał rzekomo obrazić architekta (fot. Wikimedia Commons)

Arik Lederman, który zaatakował ambasadora RP w Izraelu Marka Magierowskiego, zarzucił ochroniarzowi pracującego w placówce antysemityzm. Dyplomata napisał na Twitterze, że „to po prostu nieprawda”.

Ambasador RP w Izraelu po ataku: Pracujemy dalej

Dziękuję za wszystkie wyrazy wsparcia – napisał na Twitterze ambasador RP w Izraelu Marek Magierowski. We wtorek dyplomata został zaatakowany przed...

zobacz więcej

65-letni Lederman twierdzi, że gdy przyszedł do ambasady, ochroniarz powiedział do niego „Żydzie”. Dziennikarz telewizji Chanel 13 Barak Ravid wskazał, że architekt na krótko „stracił nad sobą kontrolę” po tym, jak został obrażony.

Jak twierdzi stacja, po opuszczeniu placówki Lederman wyszedł na ulicę Soutine, gdzie uderzył w dach auta ambasadora, na co ten otworzył okno, żeby zrobić zdjęcie napastnikowi. 65-latek wówczas otworzył drzwi auta i napluł Magierowskiemu w twarz.

Ambasador odniósł się do zarzutów Ledermana o rzekomą obrazę ze strony ochroniarza. „Przeczytałem dziwaczne twierdzenia o nieodpowiednim zachowaniu i języku ochroniarza w ambasadzie. To po prostu nie jest prawda. Jest on lojalnym, ciężko pracującym i dobrze wyszkolonym pracownikiem oraz wrażliwą osobą. Podczas swojej dwumiesięcznej służby obsłużył około 2 tys. osób i nie było na niego żadnej skargi”.

Prawnik Ledermana oświadczył, że jego klient został wyproszony z polskiej ambasady w Tel Awiwie po tym, jak chciał zapytać o zwrot mienia żydowskiego i że przeprosił za incydent. Miał też nie wiedzieć, że w samochodzie znajduje się ambasador.

Izraelska policja poinformowała, że decyzją sądu 65-letni mężczyzna został umieszczony w areszcie domowym i ma zakaz zbliżania się do polskiej ambasady w Tel Awiwie przez 30 dni.

źródło:
Zobacz więcej