Morawiecki: Już chyba wszyscy w Polsce wiedzą, ile zarobiłem pieniędzy

Premier odnosi się m.in. do książek na jego temat, które ukazują się na finiszu kampanii (fot. PAP/Tytus Żmijewski)

– Aż boję się przyznać, że czasami lubię zjeść chińszczyznę albo pizzę, bo zostanę zakwalifikowany jak agent wpływów chińskich albo włoskich w Polsce – tak do teorii i spisków zawartych w książce Tomasza Piątka „Morawiecki i jego tajemnice” odnosi się premier Mateusz Morawiecki w wywiadzie dla tygodnika „Sieci”.

Skandaliczny atak na rodzinę premiera Morawieckiego

Były współpracownik Mateusza Morawieckiego ujawnił w swojej książce, że premier adoptował dwójkę dzieci. Wiedzę o rodzinie obecnego szefa polskiego...

zobacz więcej

Premier był pytany także o inną książkę, napisaną przez byłego rzecznika Banku Zachodniego WBK, która nie trafiła jeszcze do obiegu.

– Jest w obu książkach wiele różnych zmanipulowanych fragmentów – zaznacza szef polskiego rządu. Obie książki ukazują się na finiszu kampanii przed wyborami do europarlamentu.

Mateusz Morawiecki przyznaje, że zapoznał się z ich fragmentami. Jak ocenia, druga z książek to próba pokazania go jako niedobrego prezesa banku.


Szef rządu dementuje też sugestię, że umówił się na dodatkową odprawę, kiedy odchodził z banku w listopadzie 2015 r.

„Ani się nie dopominałem, ani nie wziąłem żadnej odprawy. Być może gdybym negocjował jakąś odprawę, to bym otrzymał” – mówi premier.

Premier Morawiecki i wicepremier Beata Szydło ruszają PiS-busami w trasę po Polsce

– To są bardzo ważne wybory, chyba najważniejsze spośród tych wszystkich wyborów do europarlamentu, w których do tej pory uczestniczyliśmy. Stawka...

zobacz więcej

Premier potwierdził informacje, że z żoną mają kilka nieruchomości. Przypomina, przez kilkanaście lat pracował na znaczących stanowiskach w banku, z czego przez 8,5 roku był prezesem jednego z nich. Wcześniej prowadził także firmę i pracował za granicą.

– Już chyba wszyscy w Polsce wiedzą, ile zarobiłem pieniędzy. Dużo. Nie prowadziliśmy z żoną wystawnego życia, nie zakopaliśmy tych pieniędzy w ogródku, nie wyprowadziliśmy oszczędności do rajów podatkowych, tylko zainwestowaliśmy w Polsce, w kilka nieruchomości – podkreśla Mateusz Morawiecki.

Jak zaznacza dalej, ponieważ nie chciał mieć nic wspólnego z działalnością gospodarczą czy z inwestycjami, postanowił wspólnie z żoną dokonać podziału majątku. Żona premiera przejęła wszystkie nieruchomości i prowadzi działalność gospodarczą, wynajmuje nieruchomości i inwestuje. W ramach podziału majątku kilka działek przypadło premierowi, lecz jak zaznacza, nie otrzymuje z tego tytułu żadnych dochodów.

źródło:
Zobacz więcej