Janda o Polakach: Nie czuję potrzeby wymiany myśli z tym narodem

Aktorka skarży się, że zwycięstwo PiS odebrało jej radość życia (fot. PAP/Adam Warżawa)

– Kiedyś czułam potrzebę wymiany myśli z tym narodem, teraz po prostu już jej nie czuję – oświadczyła Krystyna Janda. Dlatego, jak tłumaczyła, zrezygnowała z prowadzenia swojego „Dziennika” internetowego.

Janda o Polakach: Popierają zmiany, bo nie myślą. Mam problem ze znalezieniem gosposi

– Każdy mógł sobie z tą wolnością zrobić, co chciał. To był raptownie kraj wielkich, oszałamiających możliwości. Mogli sobie na to zapracować –...

zobacz więcej

Aktorka dała wyraz swoim odczuciom w rozmowie z tygodnikiem „Wprost”, w której nie ukrywała swego krytycznego stosunku do obecnej rzeczywistości społeczno-politycznej.

– Mam poczucie żalu, straconej szansy, zmarnowanej pracy, zawiedzionych nadziei. Myślałam, że wszystko dalej będzie się rozwijało w fantastyczny, otwarty kraj inteligentnych ludzi, nowocześnie i odważnie myślącą młodzież. A mamy państwo, które staje się anachroniczne i absurdalne, nagradza ludzi za to, że się nie uczą, nie pracują, nie rozwijają się – oceniła Janda.

– Jestem zawiedziona. Cóż można zrobić? Jeżeli tak wielu ludzi w tym kraju w ogóle nie interesuje, co będzie dalej, co z przyszłością starych ludzi i dzieci? Czuję się tak, jak wielu mnie podobnych, upokorzona i upokarzana każdego dnia – mówiła aktorka.

We wpisach w swoim dzienniku Janda publikowała wywiady, w których w odniesieniu do osób, które np. nie sprzeciwiały się reformie sądów, posługiwała się pojęciem „homo-PiS” i zestawiała je z „homo sovieticus”. Twierdziła, że wyborcy obecnej koalicji rządzącej wygrywając w wyborach odebrali jej radość życia.

źródło:
Zobacz więcej