Kwieciński: Nie wykluczam, że jesienią KE znowu podniesie prognozy dla polskiej gospodarki

W tym roku dynamika PKB ma wynieść 4,2 proc., natomiast w przyszłym ma zwolnić do 3,6 proc. (fot. Shutterstock/Mike Mareen)

Wzrost gospodarczy w wysokości 4,2 proc. jest w tym roku możliwy, ale nie wykluczam, że jesienią Komisja Europejska znowu podniesie prognozy dla polskiej gospodarki – powiedział dziennikarzom minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński.

„Będzie drugą gospodarką w UE”. KE podwyższa prognozy gospodarcze dla Polski

Komisja Europejska podniosła prognozy wzrostu gospodarczego dla Polski na najbliższe dwa lata. W tym roku dynamika PKB ma wynieść 4,2 proc.,...

zobacz więcej

Komisja Europejska podniosła prognozy wzrostu gospodarczego dla Polski na najbliższe dwa lata. W tym roku dynamika PKB ma wynieść 4,2 proc., natomiast w przyszłym ma zwolnić do 3,6 proc. Jeszcze w lutym Komisja przewidywała, że wzrost w Polsce w tym roku zwolni do 3,5 proc., a w 2020 roku – do 3,2 proc. Jesienią zeszłego roku szacowano, że będzie to odpowiednio 3,7 proc. i 3,3 proc.

Najnowsze dane dotyczące 2019 r., choć lepsze niż przed kilkoma miesiącami, nadal oznaczają spowolnienie wzrostu. W zeszłym roku dynamika PKB wyniosła 5,1 proc.

– Myślę, że to jest możliwe (4,2 proc. – red.), nie wykluczałbym, że w drugiej połowie roku, jak Komisja będzie dokonywała kolejnej weryfikacji prognoz, znowu nam je podniesie – skomentował Kwieciński. Podkreślił, że nie należy zapominać, iż KE zawsze była konserwatywna, szczególnie jeżeli chodzi o „weryfikację prognoz w górę”.

Szef MIiR zaznaczył, że liczne międzynarodowe instytucje finansowe i agencje ratingowe podnoszą prognozy dotyczące Polski.

– Na razie, jeżeli chodzi o ten rok, nie widać jakiś większych zagrożeń, szczególnie wewnętrznych, ale także zewnętrznych. W tej chwili bardziej boimy się tych zagrożeń płynących z zewnątrz dla naszej gospodarki. Dzięki temu, że mamy relatywnie, jak na warunki europejskie, duży rynek i dzięki temu, że mamy także dodatkowe działania mitygujące, to można powiedzieć, że nasza gospodarka opiera się temu spowolnieniu, które jest obserwowane w UE – powiedział minister.

Zwrócił przy tym uwagę, że polska gospodarka jest odporna na spowolnienia, mimo że jest bardzo otwarta.

GUS: Wzrost PKB Polski w 2018 r. wyniósł 5,1 proc.

Produkt Krajowy Brutto w 2018 r. wzrósł o 5,1 proc. rok do roku wobec wcześniejszego szacunku na poziomie 5,1 proc. – wynika z komunikatu Głównego...

zobacz więcej

Kwieciński pytany był o wpływ wojny handlowej między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Wskazał na silne powiązanie polskiej gospodarki z niemiecką, która jest mocno uzależniona od gospodarki chińskiej.

– Ponieważ my bardzo silnie uczestniczymy w tych łańcuchach dostaw, więc jeżeli tu są zagrożenia, to one oczywiście też mogą się przełożyć na naszą gospodarkę – ocenił.

Pytany o możliwy wzrost polskiego PKB w I kwartale tego roku minister powiedział, że spodziewa się, iż „mimo relatywnie wysokiej bazy, którą mieliśmy rok temu, ten wzrost gospodarczy za I kwartał będzie na wysokości ok. 4,5 proc.”.

– Spodziewam się lekkiego spowolnienia w stosunku do zeszłego roku, ale w dużej mierze ze względu na efekt bazy. To spowolnienie nie jest duże, ponieważ nadal mamy bardzo silnie zaawansowane procesy inwestycyjne, również te wspierane z funduszy europejskich – zaznaczył. Dodał, że także środki krajowe są silnie mobilizowane.


– Nadal silnik konsumpcyjny również bardzo dobrze działa, a to oznacza, że możemy mieć jeden z najwyższych, jeśli nie najwyższy wzrost gospodarczy w Europie w I kwartale tego roku – uważa minister inwestycji i rozwoju.

– W całym roku, myślę, że będzie niewiele mniej (niż w pierwszym kwartale br.) dlatego, że spodziewam się, iż w drugiej połowie tego roku dojdzie dodatkowy bodziec fiskalny wynikający z realizacji „piątki Kaczyńskiego”. On też będzie działał popytowo na rynku krajowym i będzie przeciwdziałał trendom spowolnienia, które w UE obserwujemy – dodał.

źródło:

Zobacz więcej