RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Polskie jabłka podbijają Europę. Francuzi twierdzą, że to „samo zło”

Od sierpnia ub.r. do lutego Francuzi kupili od nas 13,9 tys. ton jabłek (fot. Pexels)

Francuscy sadownicy skarżą się, że polskie jabłka, które wyrosły za unijne pieniądze, psują rynek – informuje „Puls Biznesu”. Polacy odpowiadają, że to reakcja wypychanej z rynku konkurencji.

Ardanowski: CBA sprawdza interwencyjny skup jabłek

CBA sprawdza interwencyjny skup jabłek; na to nie jest potrzebny żaden dodatkowy wniosek – powiedział minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski,...

zobacz więcej

Jabłka z Polski to samo zło – wynika z ostatniego artykułu Freshplaza.com, portalu analizującego rynek owoców i warzyw. Francuscy sadownicy skarżą się na dwunastokrotnie wyższy import polskich jabłek.

Daniel Sauvaitre, szef organizacji zrzeszającej hodowców jabłek i gruszek, wskazuje, że od sierpnia 2018 r. do lutego 2019 r. Francuzi kupili od nas 13,9 tys. ton jabłek, podczas gdy rok wcześniej 1,16 tys. ton.

Konkurencja znad Sekwany stawia – przynajmniej w rozmowie z Freshplaza.com – wiele zarzutów naszym sadownikom. „OB” podaje, że Francuzi wytykają Polsce, iż od 10 lat bierze z Unii pieniądze na modernizowanie i rozbudowywanie hektarów z jabłoniami, dzięki czemu staliśmy się drugim producentem na świecie. Ponieważ utraciliśmy największego odbiorcę, czyli Rosję (w związku z embargiem), to przyjęliśmy „strategię agresywnego podboju” nowych rynków dzięki temu, że obowiązują u nas „najniższe środowiskowe, socjalne i sanitarne normy w Europie” – twierdzą francuscy sadownicy.

– To jest oczernianie polskich jabłek, które – zwłaszcza przez publikacje na branżowym portalu – ma nam zepsuć opinię wśród potencjalnych odbiorców i obniżyć wizerunek naszych owoców w Europie – tłumaczy Michał Lachowicz, szef grupy La-Sad.


źródło:
Zobacz więcej