Popłoch w PO. Jażdżewski i Sienkiewicz szykują dla Tuska nową partię?

Plotka głosi, że Leszek Jażdżewski i Bartłomiej Sienkiewicz stoją za nowym projektem politycznym dla Donalda Tuska (fot. TT/Agata Stremecka)

„Z przemówienia Donalda Tuska do historii przejdą słowa Leszka Jażdżewskiego” – zauważył na Twitterze wieloletni dziennikarz, obecnie PR-owiec Sławomir Jastrzębowski. Jak ustalił portal tvp.info, wśród polityków Platformy Obywatelskiej ogromne emocje wywołuje plotka o nowej partii Wspólny Plan, którą dla Donalda Tuska mają szykować Leszek Jażdżewski i Bartłomiej Sienkiewicz.

Pracowała w firmie powiązanej z lobbystą Markiem Dochnalem. Teraz zorganizowała wykład Donalda Tuska

W 2005 roku Agata Stremecka przesłuchiwana była przez sejmową komisję śledczą do spraw PKN Orlen. Pracowała ona w jednej z firm powiązanych z...

zobacz więcej

Wystąpienie przewodniczącego Rady Europejskiej i byłego premiera w rządzie PO-PSL szykowane było bardzo dokładnie od co najmniej miesiąca. Zaangażowani zostali do tego wszyscy najbliżsi współpracownicy Donalda Tuska, a jego treść (tak samo jak to Leszka Jażdżewskiego) trzymana była w tajemnicy również przed politykami PO, a nawet przed samym przewodniczącym Grzegorzem Schetyną – ustalił portal tvp.info.

Oprócz najbliższych współpracowników Tuska wszystkie szczegóły planowanego wydarzenia miały dopilnować cztery osoby: organizator Leszek Jażdżewski i Marcin Celiński z „Liberte!”, Agata Stremecka (prezes Forum Obywatelskiego Rozwoju) i Bartosz Sienkiewicz (były minister spraw wewnętrznych, jesienią 2014 r. odszedł z rządu Donalda Tuska w atmosferze skandalu po wybuchu afery taśmowej). Wbrew konsternacji niektórych polityków Koalicji Europejskiej, plan organizatorów zrealizowany został dokładnie tak, jak sobie założyli. Jak widać zresztą na dostępnych nagraniach i zdjęciach, nie kryli oni satysfakcji.

Jeszcze tego samego dnia w nocy, gdy politycy KE zastanawiali się, jak wyjść z twarzą po wystąpieniu Leszka Jażdżewskiego, Bartłomiej Sienkiewicz publicznie stanął w jego obronie. W Platformie Obywatelskiej, a szczególnie w otoczeniu jej aktualnego lidera Grzegorza Schetyny, coraz większą obawę wywołuje plotka o nowej partii, jaką dla byłego premiera przygotowują architekci piątkowego wydarzenia. Chodzi o stowarzyszenie Wspólny Plan, zarejestrowane w połowie marca. Przewodniczącym nowej organizacji jest Leszek Jażdżewski, a w zarządzie zasiadają Bartłomiej Sienkiewicz, Marcin Celiński i Mateusz Sabat (były współpracownik Leszka Balcerowicza, obecnie członek zarządu krajowego Nowoczesnej). W Komisji Rewizyjnej stowarzyszenia znajduje się m. in. Agata Stremecka (FOR) i Tomasz Janowski (szef biura kultury w stołecznym ratuszu, prywatnie narzeczony córki europoseł Róży Thun).

Saryusz-Wolski: Planowany wykład Tuska to dalszy ciąg ingerencji w sprawy krajowe

Planowane wystąpienie Donalda Tuska w Poznaniu to kolejna ingerencja przewodniczącego Rady Europejskiej w wewnętrzne sprawy Polski i naruszenie...

zobacz więcej

O obawach związanych z nowo powstałą organizacją pisały media pod koniec kwietnia. „Wśród polityków PO pojawiła się stugębna plotka, według której to kolejny krok Donalda Tuska, który miałby tym samym przygotowywać sobie grunt pod swój powrót” – pisał portal wpolityce.pl.

Jeden z polityków PO, nieujawniający swojego nazwiska, w rozmowie z „Rzeczpospolitą” próbował bagatelizować zagrożenie. „To raczej projekt obliczony na budowanie zaplecza dla jego założycieli niż przygotowanie na powrót Tuska” – stwierdził.

Z kolei analityk Wojciech Szacki z Polityki Insight, która pierwsza ujawniła ten fakt, w swoim podcaście mówił wprost: „Wspólny plan to jest ruch polityczny. Na razie w fazie prenatalnej i być może nigdy nie dożyje do porodu. Być może okaże się ruchem niepotrzebnym, ale jestem przekonany, że powstał z myślą o aktywnym udziale w polityce”.

Obawy polityków Koalicji Europejskiej, a szczególnie Platformy Obywatelskiej, związane ze Wspólnym Planem, potęguje fakt, że w swoim wystąpieniu na Uniwersytecie Warszawskim Donald Tusk nie zadeklarował jasno swojego poparcia dla Grzegorza Schetyny i jego koalicjantów. Mimo takiego oczekiwania były premier zadeklarował jedynie ogólnikowo, że jego „prawem i obowiązkiem jest wspierać Europejczyków w każdym kraju”. Jaki jest „wspólny plan” szefa RE i jego otoczenia?

– Tusk czeka na słaby wynik Schetyny w wyborach do PE, żeby na fali powyborczych rozliczeń zebrać lojalnych polityków i obozowi opozycji zaproponować „nowe otwarcie” przed wyborami parlamentarnymi. Bez własnego ugrupowania nie będzie miał tego, na czym mu najbardziej zależy, czyli kontroli nad lokalnymi strukturami i listami wyborczymi. On to musi Schetynie odebrać – twierdzi nasz rozmówca z PO.

źródło:
Zobacz więcej