Dobre na masę, fatalne dla zdrowia. Naukowcy odradzają odżywki białkowe

Nadmierne spożycie aminokwasów rozgałęzionych może negatywnie wpływać na nastrój i prowadzić do przyrostu masy ciała (fot. Shutterstock/Syda Productions)

Popularne odżywki białkowe doskonale wspomagają przyrost masy mięśniowej, jednak mogą szkodzić zdrowiu, a nawet zmniejszać długość życia, gdyż zaburzają równowagę aminokwasową w organizmie – piszą naukowcy z Sydney na łamach „Nature Metabolism”.

Pogoń za promocjami kończy się otyłością

Naukowcy ostrzegają: promocje w sklepach spożywczych obejmują głównie niezdrowe artykuły. To powoduje, że łowcy okazji bardzo często cierpią na...

zobacz więcej

Otrzymane przez nich wyniki sugerują, że nadmierne spożycie aminokwasów rozgałęzionych (BCAA) może też negatywnie wpływać na nastrój i prowadzić do przyrostu masy ciała.

BCAA (ang. branched-chain amino acid) to grupa tzw. aminokwasów rozgałęzionych. Należą do niej trzy związki, których nasz organizm nie potrafi wytwarzać sam i musi je pobierać z pożywienia: leucyna, izoleucyna i walina. Głównymi naturalnymi źródłami BCAA są nabiał i czerwone mięso, a wśród pokarmów roślinnych: fasola, soczewica, orzechy i białka soi.

Sportowcom i osobom dążącym do osiągnięcia atletycznej sylwetki zaleca się przyjmowanie suplementów BCAA, które spożywa się w postaci shake'ów lub jako dodatek do dań. Dowiedziono, że są one bardzo skuteczne w zwiększaniu masy mięśniowej: wzmacniają potencjał anaboliczny organizmu i hamują rozkład białek mięśniowych. Zmniejszają także uczucie zmęczenia po treningu, przez obniżenie ilości tryptofanu we krwi.

Mimo wielu badań poświęconych pozytywnemu wpływowi suplementów BCAA na wyniki sportowców, mało uwagi poświęca się badaniom ich ewentualnych skutków ubocznych.

Naukowcy z University of Sydney's Charles Perkins Centre postanowili sprawdzić, czy długotrwałe, wysokie spożycie BCAA, czy też wybiórcze spożywanie pewnych rodzajów aminokwasów może niekorzystnie wpływać na zdrowie i skład ciała myszy.

W walce z niepłodnością i bólem. Test ma usprawnić diagnostykę endometriozy

Jednym z najbardziej palących problemów współczesnej medycyny jest rozwiązanie zagadki dotyczącej endometriozy, która powoduje niepłodność i ból u...

zobacz więcej

Zdrowe zwierzęta podzielono na kilka grup, które karmiono odpowiednio: dwukrotnie większą niż w grupie kontrolnej dawką BCAA (200 proc.), standardową dawką (100 proc.), połową tej ilości (50 proc.) lub jedną piątą (20 proc.). Okazało się, że myszy z grupy 200 proc. w efekcie mocno zwiększyły spożycie pokarmu, co spowodowało ich otyłość i skróciło długość życia.

– Podczas gdy dieta bogata w białko i uboga w węglowodany okazała się korzystna dla funkcji rozrodczych zwierząt, to miała wyraźnie szkodliwy wpływ na ich zdrowie w późniejszym życiu i doprowadzała do skrócenia długości życia – wyjaśniła dr Samantha Solon-Biet, jedna z autorek badania.

– Regularna suplementacja BCAA spowodowała wysokie stężenie we krwi myszy tych trzech rodzajów aminokwasów, przez co zaczęły konkurować one z tryptofanem o transport do mózgu – dodał prof. Stephen Simpson, inny badacz zaangażowany w ten projekt. „Tryptofan jest zaś jedynym prekursorem hormonu serotoniny, nazywanej często hormonem szczęścia, ze względu na to, że jedną z jej funkcji jest poprawianie nastroju i promowanie snu” – wskazali naukowcy.

– Obniżenie ilości tryptofanu we krwi oznacza więc spadek poziomu serotoniny w mózgu, co z kolei jest silnym sygnałem do zwiększenia apetytu. Podsumowując: udowodniliśmy, że zmniejszone stężenie serotoniny, spowodowane nadmiarowym spożyciem BCAA, doprowadziło do masowego przejadania się u naszych myszy, które stały się bardzo otyłe i żyły krócej – wyjaśnia.

– Nasze badanie wykazało, że równowaga aminokwasów jest bardzo ważna – tłumaczy dr Solon-Biet. – Najlepiej jest zmieniać źródła białka, aby uzyskać najlepszą równowagę aminokwasową – dodaje.

źródło:

Zobacz więcej