Brudziński: Apeluję do konkurentów w wyborach do PE o prowadzenie pozytywnej kampanii

Minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński (fot. PAP/Marcin Bielecki)

Apeluję do moich konkurentów w wyborach do PE o prowadzenie pozytywnej kampanii wyborczej; spierajmy się na pomysły i programy – oświadczył szef MSWiA Joachim Brudziński. Według niego, dla PiS obecność w UE jest wartością, ale formacja nie chce Europy dwóch prędkości.

Prof. Dudek: Sytuacja gospodarcza główną przyczyną dobrych notowań PiS

– Przyczyn jest pewnie kilka, ale główną jest sytuacja gospodarcza – stwierdził w programie „Strefa starcia” prof. Antoni Dudek spytany o to,...

zobacz więcej

– Chcemy prowadzić kampanię pozytywną. Z takim apelem i z taką prośbą zwracam się do wszystkich moich głównych konkurentów. Spierajmy się na pomysły, na programy – powiedział na konferencji prasowej w Szczecinie Brudziński, który jest „jedynką” na liście PiS do PE w okręgu zachodniopomorsko-lubuskim.

Jak podkreślił, spór jest istotą demokracji. – Oby ten spór nie był sporem na takie werbalne kłonice i złośliwości – zaznaczył. – My, jako drużyna PiS, chcemy iść do tych wyborów z przekonaniem, że mamy konkretny program, konkretne pomysły, jak o polskie interesy zabiegać i o nie walczyć – oświadczył Brudziński.

Zaapelował też, aby kandydaci różnych partii, którzy dostaną się do PE, w Brukseli, jako „polska drużyna” starali się, pomimo przynależności do różnych frakcji, jak najczęściej mówić jednym głosem. – Aby jak najczęściej wspólnie zabiegać o polskie interesy i naszej ziemi zachodniopomorskiej i lubuskiej – podkreślił szef MSWiA. – Oby takich tematów, które nas potrafią łączyć, było jak najwięcej – dodał. – Życzę rycerskiej rywalizacji – podkreślił Brudziński.

Jednocześnie zapewnił, że dla Prawa i Sprawiedliwości obecność Polski w Unii Europejskiej jest wartością. – Bo pewno za chwilę znowu usłyszymy jakieś dyrdymały o polexicie, o tym, że rzekomo PiS będzie chciało wyprowadzać Polskę z Unii Europejskiej – zaznaczył minister. – Nie tylko chcieliśmy ją wprowadzać, tu w Szczecinie prowadziliśmy jako PiS agitację przed wstąpieniem Polski do Unii Europejskiej, ale chcemy w tej UE trwać – oświadczył szef MSWiA.

„Kandydaci do PE powinni złożyć deklarację, że będą zawsze bronili interesów naszego państwa”

Wszyscy kandydaci do Parlamentu Europejskiego powinni złożyć jasną deklarację, że będą zawsze bronili interesów naszego państwa, że nie będą...

zobacz więcej

Według niego powinniśmy w UE trwać z przesłaniem, jakie przekazał prezes PiS Jarosław Kaczyński. – Powiedział ni mniej, ni więcej tylko tyle, że to, co wolno Francji, to, co wolno Niemcom, co wolno Hiszpanom, musi być wolno Polsce, musi być wolno Litwie, Czechom czy Słowacji, nie może być Europy dwóch prędkości – podkreślił. Nie może być też, jego zdaniem, „próby wykluczenia z Unii Europejskiej przez jednego czy drugiego polityka, który ma problemy we własnym kraju”.

– Na pewno nie będę lizał bananów – tak kandydat PiS do PE odpowiedział na pytanie, czy będzie w Brukseli walczył o lepszą jakość ciastek sprzedawanych w Polsce. – Mieszkańcy Szczecina bardzo często jadą do Prenzlau czy do innych przygranicznych miast niemieckich po to, aby zrobić zakupy towarów, które mają identyczne opakowania, identyczną wizualizację, identyczną nazwę jak w szczecińskich sklepach, tylko różnią się jedną rzeczą: jakością – podkreślił Brudziński. – Ja się na to nie zgadzam – oświadczył.

– Konsument, mieszkaniec Szczecina, Koszalina, Choszczna czy całej Polski, Słowacji, Czech, Węgier, ma prawo do takiej samej jakości jak mieszkańcy Wiednia, Pasewalku, Berlina, Brukseli czy innych miast – zaznaczył minister.

Brudziński zapewnił także, że w Szczecinie będą budowane promy. – Odtworzymy przemysł okrętowy, oczywiście nie na taką skalę jaka funkcjonowała za czasów Stoczni Szczecińskiej, bo nie ma takiego rynku, ale w tej chwili polscy armatorzy, Polska Żegluga Morska i Polska Żegluga Bałtycka, są w stanie przyjąć na rynek bałtycki około dziesięciu promów, czyli jest rynek, jest wola w tym również wola polityczna, są środki finansowe. Brakuje nam jeszcze odtworzenia pełnej mocy produkcyjnej wokół dawnej Stoczni Szczecińskiej, ale robimy wszystko, żeby ten proces zakończył się sukcesem. Promy będą budowane w Szczecinie – zapewnił szef MSWiA.

źródło:

Zobacz więcej