Odkryto 200 tysięcy nieznanych gatunków. „Można nimi manipulować”

Naukowcy twierdzą, że w rejonie Arktyki jest znaczna bioróżnorodność gatunkowa (fot. arch. PAP/AA/ABACA)

Odkryto prawie 200 tysięcy w większości wcześniej nieznanych gatunków wirusów, żyjących w wodach oceanicznych całego świata – poinformowali naukowcy.

Niemieccy naukowcy tworzą przezroczyste ludzkie organy

Dzięki metodzie, która pozwala nadać ludzkim narządom przezroczystość, można będzie dokładniej poznać ich budowę i tworzyć sztuczne narządy do...

zobacz więcej

Międzynarodowy zespół przeprowadził pierwsze w historii globalne badanie bioróżnorodności wirusów w oceanie podczas kilku ekspedycji na szkunerze „Tara”, służącym jako statek badawczy.

Naukowcy odkryli prawie 200 tys. morskich gatunków wirusów, czyli 12 razy więcej niż w poprzednich tego typu badaniach. Wcześniej udało się zidentyfikować zaledwie 15 tys. wirusów w morzu.

Według autorów opublikowane na łamach pisma „Cell” wyniki ich analizy uświadamiają, jak niewiele nadal wiadomo o życiu w oceanach, a zwłaszcza w jaki sposób wirusy wpływają na morskie ekosystemy. By ułatwić dalsze badania w tym obszarze, naukowcy sporządzili tzw. globalną mapę wirusów.

– Wirusów nie można nawet zobaczyć, ale występują w tak dużych ilościach, że odgrywają olbrzymią rolę – wskazuje jeden z uczestników badania, mikrobiolog Matthew Sullivan z Uniwersytetu Stanowego Ohio (USA).

Analiza przyniosła dwie niespodzianki. Okazało się, że nowoodkryte gatunki można przypisać do pięciu odrębnych kategorii w zależności od lokalizacji i głębokości występowania.

To zaskakujące, biorąc pod uwagę płynną naturę oceanu, prądy morskie czy skalę różnic między wieloma regionami morskimi, podkreślają badacze.

Możemy wąchać językiem. Mamy na nim takie receptory jak w nosie

Ludzkie komórki smakowe mogą zawierać zarówno receptory smakowe, jak i węchowe. Oznacza to, że do łączenia wrażeń zmysłowych może dochodzić już na...

zobacz więcej

Nie spodziewali się też tak dużego zróżnicowania próbek zebranych w Arktyce. Region ten, najsilniej dotknięty zmianami klimatu, uważano do tej pory za ubogi – w porównaniu do strefy międzyzwrotnikowej – pod względem bioróżnorodności gatunkowej.

Próbki pobierano między 2009 a 2013 rokiem w różnych lokalizacjach i na różnych głębokościach: od wód powierzchniowych do 4000 metrów w głąb oceanu. Następnie filtrowano i wysyłano do analizy do laboratoriów w różnych krajach, współpracujących z projektem „Tara Oceans”.

Naukowcy są zdania, że badanie pomoże nie tylko zrozumieć, jak wirusy wpływają na ekosystemy oceanu, ale też na atmosferę Ziemi – i czy mogą one „pomóc” w niwelowaniu zmian klimatu.

Wirusy, choć nieszkodliwe dla człowieka, mogą infekować stworzenia morskie, jak skorupiaki czy ssaki, ale również glony czy bakterie oraz plankton.

– W ostatnich 20 latach dowiedzieliśmy się, że połowa tlenu, jakim oddychamy, pochodzi od organizmów morskich. Do tego oceany pochłaniają połowę dwutlenku węgla z atmosfery – mówi Sullivan. Procesy te są w dużej mierze kierowane przez wirusy, podkreśla badacz.

Sugeruje, że naukowcy mogliby tak manipulować wirusami, by oceany usuwały jeszcze więcej dwutlenku węgla z atmosfery. Chcą też zidentyfikować gatunki wirusów, na których warto skoncentrować dalsze badania.

– Wcześniejsze modele ekosystemów oceanu zgodnie ignorowały mikroorganizmy i rzadko uwzględniały wirusy, ale teraz wiemy, że są one ważnym czynnikiem, który należy brać pod uwagę – podkreśla Sullivan.

źródło:

Zobacz więcej