Stół Morawieckiego, koszmar Broniarza i nowe przykazania Wałęsy

Mądrość Lecha Wałęsy na ten tydzień, to fragmenty jego wywiadu dla TV3 France. „Mój Pan Bóg jest z komputera najnowszej generacji. Nie zabobon, nie średniowiecze” (fot. PAP/Jan Dzban)

Wielkanoc wywołała niemałe zamieszanie u polityków opozycji, którzy albo nie znają tradycji polskich, albo zapragnęli je zmieniać na nowe, świeckie. Nowym (świeckim) Mojżeszem chce być Lech Wałęsa. Najważniejsze jednak, że strajk nauczycieli się skończył, rząd uratował matury, a rozmowy o polskiej szkole trwają przy okrągłym stole.

Wielkanocne życzenia od premiera. Narratorem spotu jest dziecko

– Życzę wszystkim rodakom w kraju oraz Polakom przebywającym z dala od ojczyzny spokojnych, radosnych i rodzinnych Świąt Wielkanocnych - powiedział...

zobacz więcej

Wielka Sobota. Nowa i stara tradycja

W Wielką Sobotę wierzący Polacy ruszyli ze święconką do kościołów. Znaleźli się i tacy, którzy zupełnie pogubili się w tradycji. Pewien lekarz w Zagłębiu zamiast malować pisanki, zamalowywał billboardy z życzeniami od posła PiS Waldemara Andzela. A ponieważ medyka-wandala schwytano na gorącym uczynku, to święta Wielkiejnocy spędził w areszcie. Oby nie stało się to jego nową tradycją świąteczną.

Niedziela Wielkanocna

„Jakże potrzeba nam dziś tego Bożego Ducha, Ducha Świętego, Ducha Chrystusa Zmartwychwstałego, aby prawdziwie przemieniał nasze oblicza i serca. Aby kruszył w nas zasianą nieufność i nienawiść, niszczył w nas te powznoszone z lęku i obaw mury i podziały, aby wyprowadzał nas z naszych grobów” – mówił w Niedzielę Wielkanocną prymas Polski abp Wojciech Polak.

Urodziny Tuska, a nie jakiś lany poniedziałek

Niektórzy chcieli zamienić drugi dzień świąt Wielkanocy na bardziej świeckie święto. Tego dnia urodziny obchodził przewodniczący RE Donald Tusk. Dr Wojciech Jabłoński, były wykładowca UW, napisał na Twitterze, że urodziny Tuska powinny być w Polsce świętem państwowym. Od razu nasuwa się podobieństwo do hucznie obchodzonych w PRL po II wojnie światowej urodzin Józefa Stalina.

Kiedy urodziny Donalda Tuska będą już świętem państwowym, działacze lewicowi z Krzysztofem Śmiszkiem, partnerem Roberta Biedronia, będą w ten dzień święcić jajka. Na razie, jak to lewica, tylko gadają. „To jest poniedziałkowe, wielkanocne spotkanie Przedwiośnia. Gadamy o polityce, zamiast święcić jajka – mówił na filmie umieszczonym w mediach społecznościowych Śmiszek. Polityk najwyraźniej dotąd nie wiedział, że tradycja nakazuje święcić pokarmy w Wielką Sobotę. Ale przecież to była stara tradycja i stare święta. Jak Wiosna wygra, wszystko będzie inaczej...

Broniarz: Od soboty ZNP zawiesza strajk

Od soboty 27 kwietnia Związek Nauczycielstwa Polskiego zawiesza ogólnopolski strajk, ale go nie kończy – oświadczył szef Związku Sławomir Broniarz....

zobacz więcej

Wtorek. „To nie jest strajk polityczny”

Rzadko zdarza się, by tak w jednej chwili pokazać, że jedno się robi, a drugie się mówi. We wtorek zrobił to Sławomir Broniarz. „Nie damy sobie wmówić, że to jest robione na czyjeś życzenie, na czyjeś zlecenie czy w porozumieniu z tym czy innym działaczem partyjnym” – mówił Broniarz na manifestacji ZNP, a w tym samym momencie za jego plecami stała i biła mu brawo Dorota Łoboda, radna m.st. Warszawy z PO.

Hanna Gronkiewicz-Waltz tego dnia udzieliła wywiadu TOK FM. Idąc śladem Ewy Kopacz, również zmieniła historię świata, choć tym razem poszło o mniejsze stworzenia niż dinozaury. Była prezydent stolicy postanowiła skrytykować braki posłanki PiS Krystyny Pawłowicz „w wykształceniu religijnym”: – Jakby Pawłowicz znała trochę lepiej historię, toby wiedziała, że Chrystus wraz z apostołami specjalnie w tym okresie wjechali na baranku do Jerozolimy – powiedziała Gronkiewicz-Waltz. Baranek – osiołek, niby pomylić się można, ale jak sobie Hanna Gronkiewicz-Walc wyobraziła ten wjazd Jezusa na baranku? Aż się prosi o jakąś reakcję Greenpeace, bo męczenie w taki sposób nawet czarnej owcy wydaje się niehumanitarne.

Środa. Deus ex machina

Nauczyciele strajkują, maturzyści stresują się, rodzice złoszczą. A Sławomir Broniarz nie widzi problemu. „Dzisiaj nie mamy ani stanu zagrożenia, ani klęski żywiołowej, ani żadnej innej sytuacji nadzwyczajnej, która by powodowała, że rząd w takim ekspresowym tempie, w ciągu jednego dnia, bez jakichkolwiek konsultacji z partnerami społecznymi - do których jest zobowiązany, bo jest to przedłożenie rządowe – wprowadza przepisy prawa, które dotyczą prawie 400 tys. uczniów – powiedział szef ZNP Sławomir Broniarz. Mowa oczywiście o nowelizacji ustawy oświatowej, która umożliwi zdawanie egzaminu dojrzałości tym z uczniów, w których szkołach trwa strajk i nie odbywają się rady pedagogiczne. Strajkującym udziału w tych radach zabraniał m.in. Sławomir Broniarz.

Mądrość Lecha Wałęsy na ten tydzień to fragmenty jego wywiadu dla TV3 France. „Mój Pan Bóg jest z komputera najnowszej generacji. Nie zabobon, nie średniowiecze” – pochwalił się laureat Pokojowej Nagrody Nobla. Mówił, też, że chciałby coś jeszcze zbudować: „powinniśmy dyskutować pomiędzy różnymi religiami i niewierzącymi i uzgodnić 10 laickich przykazań. Laickich, a nie kościelnych”. Można się domyślać, że nowemu Mojżeszowi (czyli Wałęsie) te laickie przykazania podyktuje bóg z komputera i zapisze na pendrivie. Czekamy z niecierpliwością, licząc na to, że w przyszłym tygodniu będzie o czym pisać.

Czwartek. Koszmar Broniarza

Sejm przegłosował nowelizację prawa oświatowego, która umożliwi zdawanie matur wszystkim absolwentom szkół średnich w przypadku, gdyby próbowali to zablokować strajkujący nauczyciele. Przeciwko nowelizacji głosowała opozycja, której najwyraźniej na rękę byłoby, gdyby chociaż część z 400 tys. maturzystów nie zdało z powodu strajku matury. Sławomir Broniarz tracąc ostatnich zakładników (maturzystów) w wojnie z rządem, ogłosił zawieszenie strajku od soboty. Zawieszenie, bo we wrześniu obiecał, że wróci.

Gasiuk-Pihowicz: Małgorzata Wassermann weszła do polityki na plecach ojca

Małgorzata Wasserman weszła do polityki „na plecach ojca” – tak do posłanki PiS zwróciła się posłanka PO-KO Kamila Gasiuk-Pihowicz, podczas obrad...

zobacz więcej

Najlepsza polska tenisistka Agnieszka Radwańska okazała się niegodna tytułu honorowej obywatelki Krakowa. Wniosek poparli radni PiS, przeciwko byli radni PO-KO. Dlaczego? To bardzo proste – wytłumaczył to w rozmowie z Gazeta.pl Dominik Jaśkowiec, przewodniczący rady miasta: „Jeśli o mnie chodzi, to niewątpliwie miało znaczenie to, że rodzina pani Agnieszki Radwańskiej jest bardzo związana z partią rządzącą. Pani Agnieszka Radwańska sama uczestniczyła w marszach smoleńskich. Część mieszkańców mogłaby odczytać tę nominację jako kontrowersyjną”. Honorowe obywatelstwo Krakowa ma natomiast Lech Wałęsa i radnym PO-KO nie przeszkadza, że to z kolei może być dużo bardziej kontrowersyjne dla krakowian. A skoro obywatelstwo otrzymuje się z klucza partyjnego, to rada miejska ma spore zaległości. Nie ma honorowego obywatelstwa Krakowa przewodniczący RE Donald Tusk, a przecież mógłby mieć taki piękny prezent na urodziny…

Piątek. Prawda według Belki

Kamila Gasiuk-Pihowicz z PO-KO zaatakowała Małgorzatę Wassermann na sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Rzuciła posłance PiS w twarz, że „weszła do polityki na plecach ojca”. Najwyraźniej Gasiuk-Pihowicz nie wie, że ojciec posłanki, Zbigniew Wassermann zginął w katastrofie smoleńskiej. Bo gdyby wiedziała, to nie byłaby tak niedelikatna, w końcu członkowie komisji praw człowieka muszą być wrażliwi… na drugiego człowieka.

Sejm uchwalił nowelizację w sprawie rozszerzenia „500 plus” na pierwsze dziecko. Jak PiS mówił, że zrobi, tak zrobił, a były premier Marek Belka uważa, że trzeba odwrotnie. Były premier i szef NBP w wywiadzie dla Onet.pl wyjaśnił, jak uprawiać dzisiaj politykę: „Dzisiaj mam wrażenie, że trzeba w polityce - i to jest strasznie gorzkie, co mówię - kłamać, po prostu kłamać” – mówił Belka, a wszyscy, którzy słuchali tego wywodu, zapewne już nigdy w nic mu nie uwierzą.

– Zawieszenie strajku nie zawiesza naszych starań o lepszą szkołę, lepsze perspektywy dla uczniów i nauczycieli. Najlepszą metodą dojścia do dobrych rozwiązań jest kompromis – powiedział premier Mateusz Morawiecki, otwierając obrady okrągłego stołu edukacyjnego.

W rozmowach nie uczestniczy ZNP i PO-KO. Chociaż jeszcze niedawno obie organizacje się na nie wybierały. „Okrągły stół to jest robienie cyrku na stadionie” – powiedział szef klubu PO-KO Sławomir Neumann. Ponieważ opozycji nie było, na stadionie nikt nie robił cyrku i rozmowy przy okrągłym stole przebiegły spokojnie i były merytoryczne.

źródło:
Zobacz więcej