Gasiuk-Pihowicz: Małgorzata Wassermann weszła do polityki na plecach ojca

Posłanka Gasiuk-Pihowicz zaatakowała posłankę Wassermann (fot. arch. PAP/Leszek Szymański/Rafał Guz)

Małgorzata Wasserman weszła do polityki „na plecach ojca” – tak do posłanki PiS zwróciła się posłanka PO-KO Kamila Gasiuk-Pihowicz, podczas obrad sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka.

Marcin Kierwiński atakuje internautkę, która zwróciła mu uwagę

Internautka zwróciła uwagę posłowi PO Marcinowi Kierwińskiemu, że w jednym ze swoich wpisów popełnił błąd. „Awizo się nie odbiera, z awizo idzie...

zobacz więcej

W czasie dyskusji na posiedzeniu komisji sprawiedliwości i praw człowieka, która rozpatrywała przygotowany przez PiS projekt nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym wraz z autopoprawką, między posłanką Gasiuk-Pihowicz a wiceszefową komisji Małgorzatą Wassermann doszło do ostrej wymiany zdań.

Po tym, jak Wassermann stwierdziła, że wypowiedzi Gasiuk-Pihowicz „nie da się słuchać”, posłanka PO-KO powiedziała: „Pani Wassermann, naprawdę, niech pani znajdzie swoje miejsce w szeregu (…), wybory krakowskie są dla pani bardzo ważnym wyznacznikiem”.

– Życzę 120 tys. głosów w jakichkolwiek wyborach – odparła posłanka PiS.

– Na plecach ojca – skwitowała z kolei jej słowa posłanka Gasiuk-Pihowicz.

Poproszona potem o komentarz Gasiuk-Pihowicz poinformowała, że przeprosiła Wassermann „za te niepotrzebne słowa”. – To powinno skończyć sprawę – oceniła.

Z kolei Wassermann powiedziała, że Gasiuk-Pihowicz „nieustannie” obraża personalnie członków komisji z PiS, m.in. jej przewodniczącego Stanisława Piotrowicza.

– Dzisiaj pozwoliła sobie też na uwagi w stosunku do mnie. Ona reprezentuje taki poziom, z którym mi jest trudno dyskutować – powiedziała Wassermann, zaznaczając, że sama nie zamierza występować w związku z wypowiedzią posłanki PO-KO do komisji etyki.

Słowa posłanki PO-KO wywołały oburzenie. – Przez osiem lat próbowaliście podzielić Polaków, próbowaliście grać katastrofą smoleńską. A teraz przekroczyliście granice. To pokazuje jaki poziom prymitywizmu i chamstwa prezentujecie – powiedział na posiedzeniu komisji poseł PiS Bartosz Kownacki. 10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka, najwyżsi dowódcy Wojska Polskiego i ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski. Polska delegacja zmierzała na uroczystości dla upamiętnienia 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Wśród ofiar był także minister Zbigniew Wassermann, ojciec Małgorzaty.

źródło:
Zobacz więcej