Bez poprawek Senatu do nowelizacji ustaw o systemie oświaty i Prawo oświatowe

Senatorowie na sali obrad (fot. PAP/Tomasz Gzell)

Senat zaakceptował bez poprawek nowelizację ustaw o systemie oświaty i Prawo oświatowe, dotyczącą klasyfikacji maturzystów i przeprowadzenia matur. Debata nad tym punktem trwała od godz. 19, senatorowie PO krytykowali nowelę, bronili zaś jej przedstawiciele rządu i senatorowie PiS.

Poparcie społeczne dla działań Sławomira Broniarza: są wyniki sondażu

Tylko 27 proc. ankietowanych poparło działania przewodniczącego Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomira Broniarza podczas egzaminów...

zobacz więcej

Za przyjęciem ustawy w piątek ok. 0.30 głosowało 58 senatorów, 23 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Senat zajmował się uchwaloną w czwartek po południu przez Sejm nowelizacją prawa oświatowego dotyczącą matur od godz. 19. Zgodnie z nowelą, jeśli rada pedagogiczna nie przeprowadzi klasyfikacji i promocji, zrobi to dyrektor lub nauczyciel wyznaczony przez organ prowadzący.

Przed debatą senatorów głos zabrał szef KPRM Michał Dworczyk. Odniósł się do sprawy strajku nauczycieli i sprawy matur. „Możemy dyskutować w tej chwili, kto zawinił, kto doprowadził do tego i kto miał największy wpływ, że dziś taka sytuacja ma miejsce, ale to jest dyskusja pomiędzy nami, politykami. Natomiast najtrudniej odnajdują się w tej sytuacji maturzyści i ich rodzice, bo oni przez ostatnie kilka tygodni nie wiedzieli czy matury się odbędą, czy nie” – powiedział.

Mówił, że rząd „z radością” przyjął czwartkową deklarację ZNP o zawieszeniu strajku. „Za to trzeba podziękować nauczycielom, że w poczuciu obowiązku wobec uczniów, w poczuciu odpowiedzialności za swoich wychowanków wracają do pracy” – podkreślił Dworczyk. Szef KPRM zaznaczył jednocześnie, że strajk nauczycieli ma zostać zawieszony od 27 kwietnia, a czas na klasyfikację uczniów w związku z obowiązującymi przepisami jest do piątku. Jak zauważył, to powoduje „pewien kłopot”.

„Niemniej, niezależnie od tego jak ustosunkują się poszczególne rady pedagogiczne do apeli o przeprowadzenie klasyfikacji, my nie możemy pozostawiać tu żadnych znaków zapytania. My musimy przygotować takie wyjście awaryjne. I ustawa, nad którą izba debatuje jest właśnie wyjściem awaryjnym” – wskazał.

Ten strajk się opłacał. Szkoda, że nie nauczycielom [OPINIA]

Nie ma się co dziwić, że Sławomir Broniarz zawiesił strajk. W końcu niczego nie osiągnął, a jak sam powiedział, jest już w połowie drogi. Za...

zobacz więcej

Senator Prawa i Sprawiedliwości Jerzy Czerwiński ocenił, że „nowelizacja tej ustawy jest niewątpliwie bardzo potrzebna, bo państwo nie może być bezsilne w krytycznych sytuacjach”. Zwrócił jednocześnie uwagę na określone w niej procedury. Jego zdaniem, powinny one zostać „domknięte” i „uzupełnione o element końcowy”. Może się bowiem zdarzyć sytuacja, że organ prowadzący nie wyznaczy nikogo do przeprowadzenia klasyfikacji. Tej samej kwestii dotyczyły też pytania innych senatorów.

W odpowiedzi na to Michał Dworczyk wyraził przekonanie, że „procedury są domknięte”. „Uważamy, że tu nie ma i nie było potrzeby zastosowania dodatkowego bezpiecznika; nie potrzeba już w tej konstrukcji nic zmieniać” – odparł.

Z kolei senator Jan Rulewski zapytał, czy rząd jest w stanie stworzyć atmosferę zaufania i spokoju podczas egzaminów. W odpowiedzi na to Dworczyk stwierdził, że rządowi „zależy na tym, żeby odbudować i budować prestiż nauczyciela i zaufanie społeczne, to bardzo ważna grupa zawodowa”. „Jednym z elementów propozycji na budowę relacji i wyciszenie emocji jest zaproszenie premiera Mateusza Morawieckiego na spotkanie przy okrągłym stole, które odbędzie się w piątek” – zauważył. Wyraził nadzieję, że „wszyscy będą mogli tam spokojnie i merytorycznie rozmawiać na temat kolejnego etapu reformy oświaty w Polsce”.

Szef senackiego klubu PO Bogdan Klich powiedział podczas senackiej debaty, że „ta ustawa i sposób jej przeprowadzenia jest przedmiotem wstydu, wstydzicie się teraz, jeszcze bardziej wstydzić się będziecie w przyszłości. Nie ma takiego trybu w legislacji sejmowej, jak ten, który został zastosowany dzisiaj. W półtorej godziny zostały przeprowadzone wszystkie czytania ustawy, która ma charakter systemowy, nie incydentalny, która zmienia system oświaty polskiej. Nie znajduję innego słowa na to niż tryb doraźny, którego nie ma ani w regulaminie Sejmu, ani Senatu” – wskazał.

Jak ocenił, w tym trybie „role zostały rozpisane wcześniej, poza Sejmem i Senatem”. „Bo oto dowiedzieliśmy się w ekranie w KPRM, że 24 kwietnia projekt zostanie przyjęty przez rząd, 25 przez Sejm i Senat, 26 pan prezydent podpisze ustawę, a 27 wejdzie on w życie. Czy to jest legislacja czy kabaret, jaką rolę w systemie państwa PiS pełni Sejm i Senat” – pytał senator PO. Mówił, że PiS zmienia posłów i senatorów w „maszynki do głosowania", a prezydenta „sprowadza do roli długopisu”.

źródło:

Zobacz więcej