„Nie narażajcie dyrektorów na problemy z prokuraturą”. Chcą pieniędzy za strajk

Manifestujący przynieśli transparenty z hasłami: „Podwyżka = poniżka”, „Desperacja nas tu przywiodła” (fot. PAP/Marcin Bielecki)

Kilkaset osób zebrało się przed szczecińskim magistratem, chcąc uzyskać od władz miasta zapewnienie o wypłaceniu pensji za czas strajku. Zastępca prezydenta obiecał rozłożenie należności, którą związkowcy określili mianem długu, na cztery miesiące.

Broniarz: Od soboty ZNP zawiesza strajk

Od soboty 27 kwietnia Związek Nauczycielstwa Polskiego zawiesza ogólnopolski strajk, ale go nie kończy – oświadczył szef Związku Sławomir Broniarz....

zobacz więcej

Manifestujący zebrali się pod oknem gabinetu prezydenta. Przed Urząd Miasta przynieśli transparenty z czarnymi wykrzyknikami na pomarańczowym tle i z hasłami: „Podwyżka = poniżka”, „Desperacja nas tu przywiodła”, „MEN mnie mnie” czy „Godność, wolność, edukacja”. Skandowali też: „Co z nami będzie, panie prezydencie?”.

Związkowcy i kilku nauczycieli niezrzeszonych rozmawiali w tym czasie z zastępcą prezydenta miasta odpowiedzialnym za obszar edukacji Krzysztofem Soską.

– Wyszliśmy wszyscy uśmiechnięci – powiedziała do zebranych po rozmowach prezes szczecińskiego ZNP Maria Świerczek. – Jest to oznaka, że negocjacje przyniosły oczekiwany skutek – powiedziała, nagradzana brawami.

– Wspólnie ustaliliśmy, że dług, w cudzysłowie, który mamy w stosunku do swoich placówek, będzie potrącony w czterech ratach od miesiąca maja, skończywszy na pierwszym sierpnia – wyjaśniła.

– Mamy zapewnienie pana prezydenta, że pieniądze, które zostaną w placówce dzięki strajkującym, zostaną wykorzystane przez te placówki na zajęcia dodatkowe w wykonaniu nauczycieli, jeżeli nauczyciel będzie chciał – dodała.

Ta informacja spotkała się z gwizdami i okrzykami niezadowolenia manifestujących. – Nic nowego, Soska, bądź człowiekiem – skandowali.

„Zróbcie mu jazdę”. Chodzi o radnego, który ujawnił, że nauczyciele podczas strajku są w domu

„Zróbcie Mateckiemu jazdę” – zachęcał radnych Szczecina dyrektor jednej z tamtejszych szkół. Dariusz Matecki, radny PiS, odwiedził w Wielki Piątek...

zobacz więcej

– Póki co ministrem oświaty nie jestem, więc nie mogę podjąć pewnych decyzji, które przekraczają także nasze kompetencje. Proszę mieć świadomość, że ograniczają nas przepisy prawa – tłumaczył zastępca prezydenta Krzysztof Soska.

Zapewniał, że „jesteśmy po tej samej stronie, po stronie dobrej oświaty, po stronie dzieci i nauczycieli”.

– To, co było możliwe zgodnie z prawem, wszystko dzisiaj zostało ustalone i to państwo uzyskujecie, natomiast nie narażajcie swoich dyrektorów na problemy z prokuraturą, bardzo was o to proszę – apelował Soska.

źródło:

Zobacz więcej