Gronkiewicz-Waltz nie stawiła się w sądzie

Była prezydent Warszawy miała zeznawać jako świadek (fot. arch. PAP/Leszek Szymański)

Hanna Gronkiewicz-Waltz nie stawiła się na rozprawie w Sądzie Okręgowym w Warszawie, gdzie została wezwana jako świadek w sprawie o ochronę dóbr osobistych wytoczonej przez b. wiceprezydenta stolicy Jacka Wojciechowicza Janowi Śpiewakowi, działaczowi miejskiemu.

„Przeszli samych siebie”. Wpadka z barankiem pominięta w relacji z wywiadu Gronkiewicz-Waltz

Była prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz była w środę gościem audycji w radiu TOK FM. Wytykając posłance Krystynie Pawłowicz „braki w...

zobacz więcej

W przesłanym do sądu piśmie wyjaśniła, że w tym dniu o godz. 10 odbędzie się Rada Instytutu Nauk Prawno-Administracyjnych, której jest członkiem i prosi o usprawiedliwienie nieobecności. W odczytanym na sali rozpraw piśmie była prezydent wyjaśniła, że jej obecność jest tam wymagana ze względu na otwarcie przewodów doktorskich jej doktorantów, wyznaczenie komisji egzaminacyjnych i powołanie recenzentów.

W związku z tym sąd zdecydował o odroczeniu rozprawy do 24 października. W przypadku kolejnej nieobecności sąd będzie honorował wyłącznie zaświadczenia od lekarza sądowego.

Sędzia Eliza Kurkowska wskazała jednocześnie, że świadek ma możliwość zaplanowania swoich obowiązków z uwzględnieniem terminu rozprawy.

Była prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz została wezwana w czwartek do Sądu Okręgowego w Warszawie w charakterze świadka w sprawie pomiędzy Wojciechowiczem a Śpiewakiem o ochronę dóbr osobistych.

Wojciechowicz pozwał Śpiewaka za jego wypowiedzi dotyczące powodu odwołania go ze stanowiska w 2016 r. Działacz ruchów miejskich pisał o b. wiceprezydencie, że stracił pracę z powodu udziału w aferze reprywatyzacyjnej.

źródło:

Zobacz więcej