„To kwestia wolności słowa: czy mamy prawa do kpiny, żartów z polityków, celebrytów”

– Moją sprawę z Dorotą Wellman należy traktować na dwóch płaszczyznach. Jedna to sprawa nadwrażliwej, histerycznej celebrytki, która poczuła się obrażona kpiącym tweetem (…)i próbowała mnie skasować żądając 500 tys. zł. Drugą, ważniejszą sprawą jest kwestia wolności słowa: na ile obywatelowi wolno się posunąć ze znaną osobą, politykiem czy celebrytą; czy mamy prawa do kpiny, żartów czy karykatury – tak pisarz Jacek Piekara komentował w programie „Minęła 20” swój proces o zniesławienie, który wytoczyła mu Dorota Wellman z TVN.

Proces Doroty Wellman przeciwko Jackowi Piekarze odroczony

Dziś miał ruszyć proces Doroty Wellman przeciwko Jackowi Piekarze. Gwiazda TVN pozwała pisarza fantasy za wpis na Twitterze, który krytykował ją za...

zobacz więcej

W październiku 2016 r., po tzw. czarnym marszu, Piekara napisał na Twitterze, załączając zdjęcie Wellman: „Do aborcji potrzebne jest zapłodnienie... Do zapłodnienia potrzebny jest seks... Dobrze wiedzieć, że Dorocie Wellman nie grozi aborcja!”.

Dziennikarka uznała, że to zniesławienie i skierowała do sądu akt oskarżenia. Sąd zaocznie skazał pisarza, bo jak się okazało wysyłał wezwanie pod zły adres. Piekara miał do zapłaty prawie pół miliona złotych. W lipcu sąd apelacyjny cofnął wyrok. Sprawa wróciła do poprzedniej instancji – została jednak odroczona na czas nieokreślony.

Piekara twierdzi, że jego sprawa to m.in. proces o granice wolności słowa. Zdaniem pisarza skazanie za tweet pod adresem Wellman może oznaczać dla zwolenników „drugiej strony”, że „nie będzie można także kpić z Michała Rachonia, Jacka Kurskiego i polityków prawej strony.

źródło:
Zobacz więcej