Samochód rozjechał modlące się dzieci

Kierowca był policjantem (fot. Shutterstock/SewCream)

10 osób nie żyje, a 30 zostało rannych po tym, jak mężczyzna świadomie wjechał w dziecięcą procesję wielkanocną w Gombe w północno-wschodniej Nigerii. Wśród zabitych jest ośmioro dzieci oraz sprawca i jego kolega, których rozwścieczony tragedią tłum zlinczował na miejscu.

Niemieccy politycy ostrzegają: prześladowanie chrześcijan rośnie

Po zamachach terrorystycznych na Sri Lance niemieccy politycy różnych opcji ostrzegali przed coraz częstszym prześladowaniem chrześcijan na...

zobacz więcej

Świadkowie zdarzenia informują, że mężczyzna najpierw wdał się w kłótnię z uczestnikami katolickiej procesji, którzy blokowali ulicę, a następnie intencjonalnie wjechał w modlące się dzieci.

Kierowca był policjantem, a wraz z nim w samochodzie znajdował się członek formacji paramilitarnej. Obaj byli nieumundurowani.

Nigeryjscy biskupi wzywają wiernych, aby nie poddawali się i nie tracili wiary w obliczu trudności, ale raczej zaakceptowali je jako etap drogi ku wieczności.

W kontekście tragedii, jakie spotykają nigeryjskich chrześcijan, bp Mamza z diecezji Yola stwierdził, że obecny prezydent Buhari „śpi na służbie”. Hierarcha wskazał, że mordy dokonywane na chrześcijanach noszą znamiona ludobójstwa, nie spotykają się jednak z adekwatną reakcją władz.

źródło:
Zobacz więcej