„Zróbcie mu jazdę”. Chodzi o radnego, który ujawnił, że nauczyciele podczas strajku są w domu

Radny odwiedził kilka strajkujących placówek w Szczecinie (fot. PAP/Darek Delmanowicz, zdjęcie ilustracyjne)

„Zróbcie Mateckiemu jazdę” – zachęcał radnych Szczecina dyrektor jednej z tamtejszych szkół. Dariusz Matecki, radny PiS, odwiedził w Wielki Piątek szczecińskie placówki oświatowe. Okazało się, że faktycznie strajkowało tylko kilkoro nauczycieli. W niektórych szkołach nie było nikogo. Tymczasem strajkujący chcą otrzymać wynagrodzenie za czas swojego protestu.

Radny Mirosław Żylik z klubu Bezpartyjnych, który, jak twierdzi, jest dumny ze strajku, odczytał na sesji rady jeden z SMS-ów, jakie otrzymywali samorządowcy.

– Zróbcie jutro jazdę Mateckiemu. Widziałeś jego prowokacje w necie i TVP, jak chodził po szkołach w Wielki Piątek. Co za... – tutaj, jak wyjaśnił Żylik, padło „niecenzuralne słowo”.

Radny Dariusz Matecki odwiedził szkoły w dniu, który jest wolny od nauki, ale w którym, według szefa ZNP, miał trwać strajk. W jednej zastał dwie nauczycielki, w drugiej było pięcioro pedagogów, trzecia placówka była zamknięta.

Uczestnicy protestu, których Matecki zastał w placówkach, twierdzili, że ma on charakter rotacyjny. Tymczasem, jak przypomniał radny, strajkujący chcą otrzymać za okres protestu wynagrodzenie, tak jakby byli w pracy.

źródło:
Zobacz więcej