Radna PO-KO i działacz PZPR – twarze strajku ZNP

„Okrągły stół” w sprawie oświaty to zdaniem Jana Guza „igrzyska polityczne” (fot. PAP/Marcin Obara)

– Mówię do internetowych hejterów, do mediów i polityków, którzy zniesławiają nauczycieli, którzy was obrażają: Wstydźcie się!!! – to fragment wystąpienia od lat związanej z PO działaczki, Doroty Łobody. Wtórował jej Jan Guz, szef OPZZ, w przeszłości działacz PZPR – określając zapowiedziany na piątek „okrągły stół” w sprawie oświaty mianem „politycznych igrzysk”. Sławomir Broniarz twierdzi, że strajkującym „dorabia się gębę polityków”.

Łoboda, która na wiecu ZNP twierdziła, że „rząd martwi się tylko o egzaminy, a nie martwi się o to, że od dwóch tygodni nasze dzieci nie mają opieki i edukacji”, to radna PO-KO. Z ramienia Platformy Obywatelskiej kandydowała w wyborach już w 2014 r.

Później założyła „oddolny” ruch „Rodzice przeciw Reformie Edukacji”, który zorganizował „strajk szkolny” polegający na jednodniowych wagarach, których uczestnicy brali udział w „lekcji historii”, którą w siedzibie „Gazety Wyborczej” prowadzili między innymi Adam Michnik i Sławomir Broniarz. Łoboda wchodzi w skład Rady Programowej feministycznego Kongresu Kobiet.

Z kolei Jan Guz, przewodniczący OPZZ, który mówił, że w „igrzyskach” (czyli „okrągłym stole” w sprawie oświaty) nie będzie brał udziału, bo „chcemy usiąść do stołu, ale wśród osób odpowiedzialnych, przygotowanych, znających polską szkołę”, to były instruktor w Komitecie Wojewódzkim PZPR w Białej Podlaskiej. W czasach PRL Guz zgłosił się również do ORMO. Zdaniem Sławomira Broniarza strona rządowa „dorabia gęby polityków” strajkującym. Lider ZNP uważa to za brak szacunku „dla członków związku, ale także wszystkich nauczycieli bez względu na ich przynależność”.

źródło:
Zobacz więcej