Mularczyk: Idę do PE po to, żeby Niemcy zapłaciły reparacje wojenne

Ocalały fragment arkad pałacu Saskiego po wysadzeniu w 1944 roku (fot. pl.wikipedia.org)

Raport w sprawie strat wojennych Polski będzie gotowy na 1 września, może będzie to dobry moment, by przekazać go stronie niemieckiej, wysokość strat została oszacowana na ponad 850 mld dolarów – powiedział Arkadiusz Mularczyk z PiS. – Idę do Parlamentu Europejskiego po to, aby Niemcy zapłaciły reparacje – dodał.

Grecja chce od Niemców 290 mld euro w ramach reparacji wojennych

Parlament Grecji zdecydował, że Ateny mają oficjalnie zażądać od Niemiec reparacji za zniszczenia i zbrodnie wojenne z okresu drugiej wojny...

zobacz więcej

W zeszłym tygodniu parlament Grecji zdecydował, że Ateny mają oficjalnie zażądać od Niemiec reparacji za zniszczenia i zbrodnie wojenne z okresu II wojny światowej. Według greckiej komisji ekspertów w grę wchodzi co najmniej 290 mld euro.

Mularczyk - przewodniczący parlamentarnego zespołu ds. reparacji i kandydat do PE, pytany, czy strona grecka może być dla Polski sojusznikiem na arenie międzynarodowej w wyrażaniu stanowiska ws. reparacji, odparł, że podczas wizyty w Atenach spotkał się z tamtejszymi politykami zaangażowanymi w problematykę odszkodowań wojennych.

– Wskazywali, że największym sojusznikiem czy najlepszym sposobem na doprowadzenie do konkretnych rozmów jest umiędzynarodowienie problematyki reparacji i odszkodowań – przekazał poseł.

Według niego Parlament Europejski byłbym dobrym polem do umiędzynarodowienia problemu reparacji i odszkodowań wojennych oraz pokazywania, że „Niemcy są krajem, który w UE nie przestrzega zasad praworządności”.

– Mimo że UE powstała po II wojnie światowej, to jednak sprawa reparacji i odszkodowań jest konsekwencją działań Niemiec. Nie można zapominać o tej historii, gdy pozostaje niezałatwiony problem zadośćuczynienia dla Polski i innych krajów – przekonywał Mularczyk.

„Reparacje byłyby dopełnieniem procesu pojednania między Polską a Niemcami”

– Mówimy o blisko 6 mln ofiar w czasie II wojny światowej po stronie polskiej. Jeśli zestawimy te szacunki procentowo, to 23 proc. Polaków straciło...

zobacz więcej

Pytany, czy europosłowie PiS będą wnosić jakieś inicjatywy dotyczące reparacji, wyjaśnił, że jeżeli zostanie obdarzony mandatem zaufania, to idzie do PE po to, aby Niemcy zapłaciły reparacje wojenne.

– Podejmę szereg działań politycznych i prawnych, żeby doprowadzić do sytuacji, w której Niemcy po pierwsze usiądą do poważnych rozmów, a po drugie dojdzie do utworzenia funduszu, który będzie realizował problematykę reparacji i odszkodowań dla naszego kraju i obywateli – wyjaśnił Mularczyk, który kandyduje do PE z okręgu małopolsko-świętokrzyskiego.

Poseł poinformował, że na ukończeniu jest raport dotyczący strat wojennych Polski, trwają jedynie prace redakcyjne i korekcyjne oraz tłumaczenia.

– Myślę, że ten raport będzie gotowy na 1 września. Być może to będzie dobry czas, żeby przekazać go prezydentowi Niemiec i ministrowi spraw zagranicznych Niemiec jako temat do dalszych rozmów. Wyobrażam sobie, że nie będziemy poszukiwać żadnych ścieżek sądowych czy mediacyjnych, ale że raczej sprawa reparacji będzie uzgodniona w relacjach bilateralnych pomiędzy Polską i Niemcami –zaznaczył Mularczyk.

Pytany, na jaką kwotę w raporcie została oszacowana skala strat, nie chciał podać dokładnej wartości. Na uwagę, że mówiło się nieoficjalnie o kwocie ponad 800 mld dolarów, odparł, że kwota „850 mld dolarów wynikała z waloryzacji starego raportu”.

– Mogę tylko powiedzieć, że ta kwota w raporcie jest wyższą kwotą – powiedział Mularczyk. Podkreślił, że zbrodnie wojenne się nie przedawniają. – Do końca świata Polska może domagać się tych odszkodowań – oświadczył.

Minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz zapowiedział niedawno, że straty poniesione przez Polskę w wyniku II wojny światowej będą przedmiotem dyskusji przy okazji nadchodzących rocznic. Poinformował, że zaprosił swojego niemieckiego odpowiednika Heiko Maasa do Warszawy 1 sierpnia, w dniu 75. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego. – Byłaby to także okazja do przedyskutowania kwestii historycznych, a także odbycia rozmów dwustronnych – podkreślił polityk. Wspomniał też o obchodzonej 1 września 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej, na którą zaproszony został m.in. prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier.

Pod koniec września 2017 r. z inicjatywy PiS powołano parlamentarny zespół ds. oszacowania wysokości odszkodowań należnych Polsce od Niemiec za szkody wyrządzone w trakcie II wojny światowej. Jego przewodniczącym został Arkadiusz Mularczyk. Z opinii zespołu naukowców Bundestagu wynika, że polskie roszczenia są bezzasadne.

źródło:

Zobacz więcej