Ekspert: Zełenski raczej nie usunie nieporozumień w relacjach z Polską

„Zełenski będzie raczej słabym prezydentem, bo nie rozumie, jak działa polityka, nie ma politycznej bazy poparcia ani bazy ideologicznej” (fot. PAP/EPA/ZOYA SHU)

Ukraiński komentator Witalij Portnikow uważa, że zwycięzca wyborów prezydenckich na Ukrainie, showman Wołodymyr Zełenski będzie słabym szefem państwa i raczej nie poradzi sobie z konfliktem z Rosją ani nie usunie nieporozumień w stosunkach z Polską.

Sługa narodu czy oligarchy? Ukraińcy wybrali w ciemno [OPINIA]

Telewizyjne seriale potrafią podbić serca widzów. Zdecydowana większość Ukraińców dała się uwieść Hołoborodce – bohaterowi serii „Sługa Narodu” -...

zobacz więcej

– Żeby zrozumieć, co będzie robił Zełenski, trzeba poczekać na jego realne działania. Będzie raczej słabym prezydentem, bo nie rozumie, jak działa polityka, nie ma politycznej bazy poparcia ani bazy ideologicznej – powiedział w poniedziałek PAP Portnikow, który jest przewodniczącym ukraińskiej części Polsko-Ukraińskiego Forum Partnerstwa działającego pod egidą ministrów spraw zagranicznych dwóch krajów.

– Nadzieje, że Zełenski usunie wszystkie problemy, które niepokoją obecnie władze Polski z punktu widzenia pamięci historycznej, uważam za błędne – stwierdził. Wyjaśnił, że większość spraw, wokół których toczy się polsko-ukraiński spór historyczny, nie odnosi się do kompetencji władz państwowych, lecz władz na szczeblu regionalnym i lokalnym. Tak jest m.in. z kwestią własności kościołów.

– To oczywiste, że ukraiński prezydent nie wpływa na decyzje władz regionalnych, a co więcej, mogą one stać się o wiele ostrzejsze, by pokazać swoją samodzielność i niezależność od Kijowa – podkreślił.

Portnikow wskazał, że w przeciwieństwie do swojego poprzednika Petra Poroszenki nowy prezydent nie ma doświadczenia w polityce międzynarodowej, a w jego otoczeniu brak fachowców z tej dziedziny.

Priorytety Zełenskiego po objęciu urzędu prezydenta. Wśród nich wstrzymanie walk w Donbasie

Zwycięzca niedzielnych wyborów prezydenckich na Ukrainie Wołodymyr Zełenski zapowiedział wojnę informacyjną na rzecz wstrzymania walk w Donbasie na...

zobacz więcej

– Dlatego nie uda mu się szybkie zakończenie wojny w Donbasie. Zełenski otrzymuje w spadku konflikt z Rosją, a Rosja nie zamierza na ten temat z nikim dyskutować. Wątpię, by w najbliższych 10-15 latach na Ukrainie pojawił się polityk, który będzie w stanie porozumieć się z Moskwą. Klucz do takich porozumień nie znajduje się w Kijowie, lecz w Moskwie – powiedział.

Zdaniem komentatora Zełenski zobowiązany jest do kontynuacji dążeń Ukrainy do członkostwa w Unii Europejskiej i NATO. – Tego wyboru dokonaliśmy pięć lat temu, wychodząc pod unijnymi flagami na Majdan. Chociaż Zełenskiego i jego zwolenników tam nie było, swoją prezydenturę zawdzięcza on tym, którzy uratowali wtedy demokrację – podkreślił.

Portnikow uważa, że pierwszą wizytę zagraniczną prezydent elekt powinien złożyć w Brukseli, by „jasno zapewnić, że kurs europejski i euroatlantycki będzie kontynuowany”.

Rozmówca PAP wskazał też, że reformy, o których Zełenski mówił w swojej kampanii wyborczej, mogą być realizowane wyłącznie dzięki współpracy z parlamentem. Wybory do Rady Najwyższej Ukrainy mają odbyć się jesienią. W 2017 roku, na fali popularności serialu „Sługa narodu”, w której Zełenski zagrał główną rolę prezydenta, zarejestrowano partię Sługa Narodu. Poparcie dla tego ugrupowania wynosi ok. 12 procent.

Ekspert OSW: Zwycięstwo Zełenskiego to symboliczne zwycięstwo postpolityki

Zwycięstwo Wołodymyra Zełenskiego w wyborach na prezydenta Ukrainy „to symboliczne zwycięstwo postpolityki” i wielkiej tęsknoty za zmianą – ocenił...

zobacz więcej

– Zełenski może zbudować silną partię, która wygra wybory parlamentarne, ale członkowie tej partii nie będą połączeni ideą, a będą skoncentrowani wyłącznie wokół postaci przywódcy – ocenił Portnikow. Jak zaznaczył, Zełenski powinien również liczyć się z wpływami politycznymi najważniejszych oligarchów.

Komentator ocenił, że doskonały wynik wyborczy Zełenskiego świadczy o tym, że Ukraińcy „zjednoczyli się wokół nadziei, których nie można spełnić”.

– Że może zakończyć się wojna, że poprawi się sytuacja socjalna, że szybko uda się pozbyć korupcji i tak dalej. Kiedy ludzie przekonają się, że tak się nie stanie – a nie ma ku temu obiektywnych przyczyn – to zjednoczą się w nienawiści do człowieka, któremu powierzono realizację tych marzeń. Chciałbym, by ukraińskie społeczeństwo zaczęło jednoczyć się wokół realiów, ale na razie jest ogromna liczba wyborców, gotowych do jednoczenia się wokół marzeń – oświadczył Portnikow w rozmowie z PAP.

źródło:

Zobacz więcej