Episkopat reaguje na wydarzenia w Pruchniku. „Jednoznaczna dezaprobata”

Tradycja „sądu nad Judaszem” sięga XIII wieku, ale w ostatnich latach była zapomniana (fot. arch. PAP/Jakub Sikora)

„Kościół katolicki nigdy nie będzie tolerował objawów pogardy do członków jakiegokolwiek narodu, w tym do narodu żydowskiego” – napisał biskup Rafał Markowski, nawiązując do wydarzeń w Pruchniku, gdzie w wielki Piątek odbył się tzw. sąd nad Judaszem.

WJC potępił „antysemickie” spalenie kukły Judasza w Pruchniku

Światowy Kongres Żydów (World Jewish Congress; WJC) potępił w niedzielę „antysemickie” spalenie kukły Judasza Iskarioty w ramach wielkopiątkowego...

zobacz więcej

„W kontekście wydarzeń, które miały miejsce w Pruchniku 19 kwietnia, Kościół jednoznacznie wyraża dezaprobatę wobec praktyk, które godzą w godność człowieka. Kościół katolicki nigdy nie będzie tolerował objawów pogardy do członków jakiegokolwiek narodu, w tym do narodu żydowskiego” – czytamy w komunikacie bp. Rafała Markowskiego, przewodniczącego Rady ds. Dialogu Religijnego i przewodniczącego Komitetu ds. Dialogu z Judaizmem Konferencji Episkopatu Polski.

Cytowany w komunikacie biura prasowego KEP biskup Markowski podkreślił, że w czasie Wielkanocny „wspominamy prawdę wiary, że Chrystus oddał życie za zbawienie wszystkich, z czego wynika chrześcijańska postawa szacunku względem każdego człowieka”.

Tzw. sąd nad Judaszem odbył się w Wielki Piątek w położonym w południowo-wschodniej Polsce miasteczku Pruchnik. Kukła, której nadano wygląd kojarzony ze stereotypowym wyobrażeniem Żyda (z pejsami, brodą, długim nosem i jarmułką na głowie) otrzymała 30 uderzeń kijami, co odpowiadało liczbie srebrników, które Iskariota otrzymał za zdradę Jezusa Chrystusa.

W biciu kukły uczestniczyły dzieci zachęcane do tego przez dorosłych. Następnie podobizna Judasza była wleczona ulicami miasta. „Sąd” zakończył się na moście, gdzie kukle obcięto głowę, a tułów podpalono i wrzucono do rzeczki.

Tradycja „sądu nad Judaszem” sięga XVIII w., ale w ostatnich latach była zapomniana.

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie spalenia kukły Żyda na manifestacji we Wrocławiu

Trwa śledztwo ws. protestu przeciwko imigrantom, która odbyła się w środę na wrocławskim Rynku. Podczas manifestacji, zorganizowanej m.in. przez...

zobacz więcej

„Jawnie antysemicka manifestacja”

Wydarzenie potępił w niedzielę Światowy Kongres Żydów (World Jewish Congress. WJC, który w swym komunikacie zaznaczył, że źródłem zaniepokojenia kongresu były doniesienia o tym, że powieszona i spalona podobizna Judasza Iskarioty „była wykonana w taki sposób, by wyglądać jak stereotypowe wyobrażenie Żyda”.

W imieniu WJC na temat incydentu wypowiedział się dyrektor wykonawczy i jeden z wiceprezesów Światowego Kongresu Żydów Robert Singer. Wyraził on „niesmak i oburzenie” wobec tej „jawnie antysemickiej manifestacji” – zaznaczono.

„Żydzi są głęboko zaniepokojeni upiornym odradzaniem się średniowiecznego antysemityzmu, który prowadził do niewyobrażalnej przemocy i cierpień” – zaznaczył w swej wypowiedzi Singer. „Można się tylko zastanawiać, jaka byłaby reakcja Jana Pawła II, który uczył katolików w swej ojczystej Polsce i na całym świecie, że antysemityzm jest grzechem przeciwko Bogu i człowiekowi, na tak jawne odrzucenie jego nauk. Możemy tylko mieć nadzieję, że Kościół oraz inne instytucje uczynią wszystko, co w ich mocy, by pokonać te przerażające przesądy, które są plamą na dobrym imieniu Polski” – czytamy w komunikacie.

źródło:

Zobacz więcej