Kajakiem Wisłą do Bałtyku. Byli żołnierze pomogą towarzyszowi broni

Wisła (fot. pixabay/HeteroSapiens)

Grupa byłych żołnierzy chce pomóc swojemu koledze, który uległ wypadkowi motocyklowemu i jest sparaliżowany. – Popłyniemy kajakiem wzdłuż Wisły do Bałtyku. Chcemy zebrać fundusze na jego rehabilitację – powiedział pomysłodawca akcji Damian Ligocki.

Służył w Formozie, zginął wracając do rodziny. Koledzy z jednostki apelują o pomoc

Wdowa po tragicznie zmarłym żołnierzu jednostki wojsk specjalnych Formoza zaapelowała o pomoc. 35-letni Marcin, który przez trzy lata służył w...

zobacz więcej

– Jesteśmy grupą przyjaciół, byłymi żołnierzami jednostki specjalnej GROM, 18. Batalionu Desantowo-Szturmowego, 25. Brygady Kawalerii Powietrznej. Wśród nas jest korespondentka wojenna. Postanowiliśmy zwrócić uwagę Polaków na problemy weteranów w Polsce, a także pomóc jednemu z nich: Tasiorowi, byłemu żołnierzowi 25. Brygady Kawalerii Powietrznej, który służył godnie Polsce przez 12 lat – powiedział Ligocki.

Mariusz „Tasior” Tkaczyk w 2017 r. uległ poważnemu wypadkowi motocyklowemu i został przykuty do łóżka szpitalnego. – Jest sparaliżowany i zdany na opiekę rodziców. Może poruszać rękoma, ale od wypadku nie był w stanie usiąść na wózku inwalidzkim. Poza problemami medycznymi musi się zmierzać z wieloma innymi, przede wszystkim finansowymi. Postanowiliśmy mu pomóc nagłaśniając jego sprawę i przeprowadzając zbiórkę pieniędzy na jego rzecz; na rehabilitację i normalne życie – powiedział Damian Ligocki.

Pomysł wsparcia żołnierza powstał w ub.r., gdy Ligocki dowiedział się o jego wypadku. – Chciałem mu pomóc i zmotywować go do walki. Zaproponowałem wspólne przepłynięcie Wisły. Jego stan to uniemożliwia. Zmodyfikowałem więc pomysł i zaprosiłem do tego zadania przyjaciół. Wzięła nas pod skrzydła fundacja Sprzymierzeni z GROM. Zabiegamy o sponsorów, przeprowadzamy akcje w klasach mundurowych, organizujemy kiermasze. Cały dochód trafia na konto Tasiora – wyjaśnił.

Akcja składa się z trzech etapów. Damian Ligocki zrealizował już pierwszy. – 14 kwietnia wszedłem na Baranią Górę i ze szczytu zszedłem do miejsca połączenia się dwóch potoków - Malinki i Wisełki, czyli geograficznego punktu, gdzie zaczyna bieg Wisła. Potem poszedłem wzdłuż rzeki do Skoczowa – powiedział były żołnierz.

Apel o pomoc dla artystki, u której zdiagnozowano nowotwór złośliwy

Wokalistka jazzowa, kompozytorka i autorka tekstów Małgorzata Hutek jest chora na raka. Lekarze zdiagnozowali u niej nowotwór złośliwy tarczycy –...

zobacz więcej

W drugim etapie Ligocki przebiegnie ze Skoczowa do zalewu Goczałkowickiego na Wiśle. Później nastąpi etap kajakowy. – Rozpoczniemy go 27 kwietnia rano. Wyruszymy z Goczałkowic do Bałtyku. Do Warszawy popłynę z kolegą z Kawalerii Powietrznej. W stolicy spotkamy się z ważnymi osobistościami świata wojskowego w Polsce. Tam też dołączy do nas korespondentka wojenna Bianka Zalewska oraz były żołnierz GROM – wyjaśnił pomysłodawca akcji pomocy.

Jak podkreślił, „jest bardzo wielu weteranów, rannych na wojnie w Iraku czy Afganistanie, którzy nie mają należytej opieki”. – Dostają małe dodatki, odszkodowania. Nie są w stanie pozwolić sobie na pełne leczenie, by godnie żyć – powiedział.

Relacja z każdego dnia wyprawy znajdzie się na facebookowym profilu akcji.

Mariusz „Tasior” Tkaczyk rozpoczął służbę wojskową, która zawsze była jego marzeniem, w czerwcu 2002 r. w 25. Brygadzie Kawalerii Powietrznej w Tomaszowie Mazowieckim. Uczestniczył w misjach pokojowych – dwóch zmianach w Iraku oraz jednej w Afganistanie. Odznaczony został m.in. dwukrotnie Gwiazdą Iraku i raz Gwiazdą Afganistanu, brązowym Medalem za Obronność, Medalem ISAF, odznaką „Za rany i kontuzje”. Skończył służbę w 2013 r.

źródło:

Zobacz więcej