Mona Lisa z niedoczynnością tarczycy? Endokrynolog wydał diagnozę

Tajemniczy uśmiech modelki z obrazu Leonarda da Vinci wciąż fascynuje badaczy (obr. Leonardo da Vinci)

Wygląd a szczególnie tajemniczy uśmiech Mony Lisy od lat fascynuje nie tylko miłośników sztuki, ale również lekarzy. Ci drudzy wskazują, że charakterystyczne zabarwienie skóry Lisy Gherardini, modelki Leonarda da Vinci, czy grubość jej szyi może wskazywać na niedoczynność tarczycy. Głos w tej sprawie zabrał dr Michael Yafi, endokrynolog pediatryczny z Uniwersytetu Teksańskiego w Houston.

Do portretu Mony Lisy pozował mężczyzna?

Podczas malowania słynnego porteru Mony Lisy Leonardo da Vinci miał inspirować się rysami twarzy nie tylko kobiety. Bardzo możliwe, że pozował mu...

zobacz więcej

Kilka miesięcy temu inni eksperci Mandeep Mehra oraz Hilary R. Campbell wskazali, że zażółcenie cery, wole, brak brwi i asymetryczny uśmiech, który miałby być przejawem osłabienia mięśni i opóźnienia psychoruchowego wskazuje, iż Mona Lisa cierpiała na ciężką niedoczynność tarczycy.

Dr Yafi twierdzi, że to mylna diagnoza. – Czułem się osobiście odpowiedzialny za obronę Mony Lisy. W ciągu kilku ubiegłych stuleci inspirowała ona tysiące ludzi. Nie mogłem pozwolić, by opinia publiczna sądziła, że miała niedoczynność tarczycy, kiedy wg mnie, cechowała ją eutyreoza, czyli prawidłowa funkcja hormonalna tarczycy. Zdecydowałem się więc wydać jej świeżą XXI-wieczną opinię medyczną – powiedział.

Na łamach „Hormones-International Journal of Endocrinology and Metabolism” endokrynolog przekonywał, że historia sztuki dysponuje bogatą dokumentacją chorób tarczycy i że wygląd Mony Lisy nie pasuje do innych niezliczonych wizerunków wola – informuje portal KopalniaWiedzy.pl.

Niedobór jodu w dziełach Szekspira

„Artyści często przedstawiają to, co widzą w społeczeństwie. Rzeźby ze starożytnych cywilizacji andyjskiej i egipskiej oddawały wole endemiczne, związane z lokalnym niedoborem jodu w środowisku. Sztuka starożytnych Greków także prezentuje ten objaw. Podobnie jak wiele dzieł poetyckich, w tym utworów Szekspira. Gdyby modelka rzeczywiście miała wole wywołane niedoborem jodu w rodzimej Toskanii, byłoby ono poważniejsze i silniej wyrażone w obrazie” – dowodził. „Artysta tej klasy, co Da Vinci nie miałby problemu z właściwym przedstawieniem symptomu” – podkreślił.

Ekspert zwrócił też uwagę, że Da Vinci często przedstawiał kobiety bez brwi, nie można więc tego przypisywać właśnie niedoczynności tarczycy. Ponadto zażółcenie skóry rozwija się po długim okresie choroby. Długofalowa niedoczynność tarczycy wywołuje z kolei zaburzenia płodności, tymczasem – jak wiadomo – Mona Lisa urodziła pięcioro dzieci, w tym jedno kilka miesięcy przed zostaniem modelką Da Vinciego.

„Przebarwienie można po prostu przypisać wiekowi dzieła sztuki, a także werniksowi zastosowanemu przez malarza. Poza tym obraz został skradziony i był ukrywany przez prawie 3 lata. Dodatkowo w akcie sabotażu polano go kiedyś kwasem” – wskazał Yafi.

Endokrynolog zakwestionował też przypisanie asymetrycznego uśmiechy Lizy osłabieniu mięśni. „Miopatia w przebiegu niedoczynności tarczycy manifestuje się w mięśniach położonych bliżej linii pośrodkowej ciała. Przeważnie jest ciężka, co oznacza, że Gherardini nie byłaby w stanie pozować z prostymi plecami. Poza tym wielu ludzi ma asymetryczny uśmiech i niekoniecznie oznacza to niedoczynność tarczycy” – zaznaczył.

źródło:
Zobacz więcej