RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Debata na stadionie. Poroszenko wszedł na scenę przeciwnika. Obaj uklękli

Showman telewizyjny Wołodymyr Zełenski i urzędujący prezydent Petro Poroszenko (fot. Brendan Hoffman/Getty Images)

Kandydaci na prezydenta Ukrainy w wyznaczonej na niedzielę II turze wyborów spotkali się w piątek na debacie na Stadionie Olimpijskim w Kijowie. W pewnym momencie obaj uklękli. Stało się to po oświadczeniu Zełenskiego, że gotów jest uklęknąć przed każdą matką, która nie doczekała się powrotu syna z frontu wojny w Donbasie, i przed każdym dzieckiem, które straciło tam swojego ojca.

Wybory prezydenckie na Ukrainie: zarejestrowano ponad 80 kandydatów

W nocy z niedzieli na poniedziałek na Ukrainie minął termin zgłaszania kandydatów do wyborów prezydenckich. W centralnej komisji wyborczej w...

zobacz więcej

Zełenski i Poroszenko mieli wystąpić na dwóch oddzielnych scenach, jednak na samym początku spotkania szef państwa nieoczekiwanie przeszedł na scenę swego przeciwnika.

Według policji na trybunach pojedynkowi przyglądało się 22 tysiące osób. Zwolennicy Poroszenki i Zełenskiego stali przed scenami swoich kandydatów, oddzieleni kordonem policji. Po stronie Zełenskiego ludzi było zdecydowanie mniej.

Otwierając debatę rywale podali sobie ręce. Było to ich pierwsze spotkanie w trwającej od końca grudnia kampanii wyborczej. Jako pierwszy wystąpił Zełenski, który oświadczył, że w poprzednich wyborach prezydenckich sam głosował na Poroszenkę, jednak później „zrozumiał, że się pomylił”.

– Czy mogłem sobie wyobrazić, że ja - prosty chłopak z Krzywego Rogu - będę walczył z prezydentem Ukrainy, którego wybraliśmy w 2014 roku? Co najciekawsze, sam głosowałem na Poroszenkę, ale się pomyliłem. My wszyscy się pomyliliśmy – powiedział.

– Czy mogliśmy wtedy pomyśleć, że jego hasło +żyć po nowemu+ będzie oznaczało dla nas, jak przetrwać? Że jego obietnica, że ludzie się wzbogacą, będzie oznaczała wzbogacenie się jego samego? – pytał.

Zełenski oświadczył, że w poprzednich wyborach ludzie głosowali na jednego Poroszenkę, a wybrali zupełnie innego.

Ukraina: Komik Zełenski najwyżej notowany przed wyborami prezydenckimi

Komik telewizyjny Wołodymyr Zełenski pozostaje najwyżej notowanym kandydatem w zaplanowanych na 31 marca wyborach prezydenta Ukrainy, znacznie...

zobacz więcej

– Ponieważ istnieje dwóch Poroszenków. Pierwszy krzyczy +Putin, ja ci pokażę+, a drugi przekazuje po cichu pozdrowienia Putinowi do Moskwy. Pierwszy mówi, że oddał swój biznes pod zarządzanie zewnętrznej firmie, a drugi powiększa swój majątek o 82 razy w ciągu roku. Ja nie jestem politykiem; jestem prostym człowiekiem, który przyszedł złamać ten system. Ja jestem wynikiem pańskich błędów i obietnic – powiedział Zełenski.

Poroszenko w swoim wystąpieniu nazwał rywala „opakowaniem, za którym ukrywa się Moskwa i zbiegli do Rosji oligarchowie”.

– Jeszcze nie mamy wyników wyborów prezydenckich, a oni już podnieśli głowy i wczoraj przyszli po Prywatbank – podkreślił Poroszenko, odnosząc się do partnera biznesowego Zełenskiego, oligarchy Ihora Kołomojskiego, który chce odzyskać znacjonalizowany w 2016 r. największy bank komercyjny Ukrainy.

Obaj kandydaci uklękli na scenie

W pewnym momencie dyskusji obaj kandydaci uklękli na scenie, na której występowali. Stało się to po oświadczeniu Zełenskiego, że gotów jest uklęknąć przed każdą matką, która nie doczekała się powrotu syna z frontu wojny w Donbasie, i przed każdym dzieckiem, które straciło tam swojego ojca. Zełenski ukląkł zwrócony w stronę publiczności. Poroszenko uczynił to, zwracając się w stronę ukraińskiej flagi, która znajdowała się na scenie.

W świetle ordynacji wyborczej spotkanie Zełenskiego i Poroszenki na stadionie nie było debatą, lecz zwykłą imprezą agitacyjną. Według wytycznych Centralnej Komisji Wyborczej debata przewidziana prawem powinna odbyć się w studiu telewizji publicznej.

Sondaże wskazują, że Zełenski, aktor i producent telewizyjnych programów satyrycznych, cieszy się przed niedzielnym głosowaniem największym poparciem wyborców i najprawdopodobniej to on zostanie następnym prezydentem Ukrainy. Kampania showmana, który udzielił zaledwie kilku wywiadów, toczy się przede wszystkim w internecie.

Poroszenko ostrzega, że zwycięstwo jego przeciwnika będzie oznaczało rezygnację z prozachodniego kursu rozwoju państwa i będzie krokiem w kierunku Rosji. Zarzuca Zełenskiemu brak programu wyborczego, mówi o jego związkach z miliarderem Ihorem Kołomojskim i ostrzega, że głosując na niego, Ukraińcy kupują kota w worku.

źródło:

Zobacz więcej