Trumna na przystanku. Nie wiadomo, kto ją tam podrzucił

„Na razie nie wiemy, czy to dowcip, wandalizm, czy jakiś performance” (fot. strazmiejska.waw.pl)

- Poinformowano nas, że obok jednego z przystanków stoi drewniana trumna - mówi Jerzy Jabraszko z warszawskiej straży miejskiej. Ktoś zostawił ją u zbiegu ulic Chełmżyńskiej i Szymańskiego. Funkcjonariuszy na miejsce wezwali zaniepokojeni przechodnie.

Tony nielegalne przywiezionych do Polski odpadów wróciły do Wielkiej Brytanii

Tylko w tym roku dzięki skutecznym działaniom Inspekcji Ochrony Środowiska wywieziono z Polski prawie 3,8 tys. ton odpadów, które trafiły do...

zobacz więcej

Do nietypowej interwencji doszło w piątek przed godz. 12. Funkcjonariuszy zastali drewnianą skrzynię, do złudzenia przypominającą trumnę. W środku był ubrany na niebiesko manekin.

– Funkcjonariusze na miejscu potwierdzili dziwny przedmiot i go zabezpieczyli – mówi Jabraszko. Mieszkańcy nie widzieli, kto go tam zostawił.

– Na razie nie wiemy, czy to dowcip, wandalizm, czy jakiś performance – stwierdził Jabraszko.

Na miejsce przyjechała też policja, która zabrała „trumnę” na komisariat.

– Przeglądamy monitoring. Będziemy ustalać, kto zostawił przy przystanku atrapę trumny. Czynności są w toku – poinformowała Ewa Szymańska z Komendy Stołecznej Policji.

źródło:

Zobacz więcej