Ostatnie pożegnanie rektora Politechniki Gdańskiej. W tle atak sympatyków opozycji

Rodzina, przyjaciele i gdańszczanie żegnali profesora Jacka Namieśnika, rektora Politechniki Gdańskiej. Zmarł nagle w wieku 69 lat. Przed śmiercią rektor był ostro krytykowany i atakowany przez sympatyków opozycji za to, że wydał zgodę na komercyjne wynajęcie dziedzińca politechniki na konwencję Prawa i Sprawiedliwości.

Zmarł rektor Politechniki Gdańskiej. „Wybitny uczony, zwolennik odważnych reform”

W niedzielę w swoim domu w Gdańsku zmarł nagle, w wieku 69 lat, rektor Politechniki Gdańskiej prof. Jacek Namieśnik. Specjalizował się w chemii...

zobacz więcej

Profesor Jacek Namieśnik był wybitnym naukowcem. Odznaczonym między innymi Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Na swoim koncie miał 800 publikacji. Ci, którzy go znali, podkreślają, że był otwarty, uśmiechnięty, szczery i bezgranicznie poświęcony nauce. Rektorem Politechniki Gdańskiej był od 2016 roku. Nazywał ją swoim drugim domem. Spoczął na cmentarzu Srebrzysko w Gdańsku.

– Można zasztyletować mieczem, nożem i zabić człowieka, ale można zabić i słowem, pogardą, próbą wykluczenia, poniżenia – mówił w czasie mszy pogrzebowej abp Sławoj Leszek Głódź.

W ostatnich dniach rektor był ostro krytykowany przez niektórych pracowników, studentów i absolwentów uczelni.

Chodziło o wynajęcie Prawu i Sprawiedliwości części budynku politechniki na zorganizowanie gdańskiej konwencji wyborczej. W organizację konwencji nie była zaangażowana społeczność akademicka, a rola rektora ograniczyła się jedynie do powitania najważniejszych gości.

W tej sprawie 130 pracowników, studentów i absolwentów Politechniki Gdańskiej napisało list protestacyjny, który opublikowała „Gazeta Wyborcza”.

Parę dni temu prof. Piotr Dominiak, który niejednokrotnie krytykował prof. Namieśnika, a teraz po śmierci rektora pełni jego obowiązki, napisał w artykule: „Jestem kategorycznie przeciwny wpuszczaniu na uczelnie politycznych partii organizujących tu swoje spotkania polegające nie na debacie, ale na wykrzykiwaniu do odizolowanej publiki (na konwencje wpuszczani są tylko zaufani) propagandowych haseł” – napisał.

Redakcja „Wiadomości” dotarła także do innego listu, który rektor Namieśnik dostał przed śmiercią. Jego autorem jest profesor Politechniki Gdańskiej - Krzysztof Goczyła. „Kto podjął decyzję o wynajęciu w dniu 30 marca Dziedzińca Fahrenheita na konwencję regionalną partii politycznej Prawo i Sprawiedliwość? Czym ta decyzja była uzasadniona? Czy władze rektorskie planują dalsze wynajmowanie pomieszczeń Politechniki na wydarzenia o charakterze politycznym?” – pytał autor.

źródło:
Zobacz więcej