Pożar w kopalni na Śląsku. Wycofano 90 pracowników

Podczas powstawania zagrożenia i wycofywania załogi nikt nie doznał obrażeń (fot. Shutterstock/Daniel Jedzura, zdjęcie ilustracyjne)

90 pracowników trzeba było wycofać minionej nocy z wyrobisk Zakładu Górniczego „Sobieski” w Jaworznie. 500 metrów pod ziemią doszło do pożaru endogenicznego – podały służby kryzysowe wojewody śląskiego.

Płonie las w Bydgoszczy

Strażacy nadal gaszą pożar lasu w Bydgoszczy. Żywioł niszczy niemal 10 hektarów powyżej osiedla Fordon. Udało im się uchronić przed ogniem ogródki...

zobacz więcej

Jak podało Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Katowicach (WCZK), do pożaru w kopalni należącej do spółki Tauron Wydobycie doszło krótko po północy. Objawiał się on wzrostem stężeń tlenków węgla.

„Z zagrożonego rejonu wycofano 90 pracowników bez użycia pochłaniaczy i aparatów ucieczkowych. Podczas powstawania zagrożenia i wycofywania załogi nikt nie doznał obrażeń. Trwa akcja ratownicza przeciwpożarowa, polegająca na schładzaniu calizny węglowej wodą” – podało WCZK.

Pożary endogeniczne to naturalne i stosunkowo częste zjawisko w górnictwie. Powodem ich powstawania jest samozagrzanie węgla w tzw. zrobach ściany wydobywczej, czyli w miejscach po eksploatacji węgla. W tego typu przypadkach zwykle nie występuje otwarty ogień, ale zadymienie i podwyższona temperatura.

Pożary endogeniczne są zwykle wykrywane przez kopalniane czujniki, które alarmują o podwyższonych stężeniach tlenku węgla i innych gazów.

Pożar w ZG „Sobieski” nie był jedynym niebezpiecznym zdarzeniem, do którego doszło minionej doby w kopalniach węgla w woj. śląskim. W środę wieczorem w doszło do wypadku w kopalni Knurów-Szczygłowice – 850 m pod ziemią oderwały się skały stropowe, raniąc dwóch górników. Są lekko poszkodowani, trafili do szpitali w Katowicach-Ochojcu i Rybniku – podało WCZK.

źródło:

Zobacz więcej