Śmierć po otrzęsinach. Policja wszczęła śledztwo

18-letni student doznał zawału serca (fot. Wiki/Davidhar)

18-letni student Uniwersytetu w Buffalo, który miał być poddany przemocy podczas otrzęsin, zmarł po pięciu dniach. Rodzina zgodziła się odłączyć go od aparatury podtrzymującej życie.

„Otrzęsiny” przyczyną śmierci studentów?

Wiele wskazuje na to, że sześciu portugalskich studentów, którzy zginęli porwani przez falę, znalazło się na plaży przy okazji uczelnianego...

zobacz więcej

Otrzęsiny odbyły się w domu studenckim stowarzyszenia Sigma Pi. Jednym z uczestników był Sebastian Serafin-Bazan z Port Chester w stanie Nowy Jork.

Śledczy nie ujawniają, jakim zadaniom poddano 18-latka ani jakie obrażenia odniósł. Dziennik „The Buffalo News” podał, że podczas „fizycznego dręczenia” doznał zawału serca.

Prosto z domu studenckiego Serafin-Bazan trafił do szpitala. W miniony piątek rodzina młodego mężczyzny wyraziła zgodę na odłączenie go od aparatury podtrzymującej życie.

„Nasze myśli i modlitwy są z rodziną Sebastiana, która doświadcza straszliwego bólu” – napisał w oświadczeniu rektor uczelni Satish Tripathi. „Teraz opłakujemy śmierć Sebastiana, ale mam nadzieję, że ta tragedia sprawi, iż będziemy wszystkich traktowali z godnością, miłosierdziem i życzliwością” – podkreślił.

Rektor ogłosił, że zawiesza działalność wszystkich stowarzyszeń studenckich.

Policja wszczęła dochodzenie w sprawie śmierci Serafina-Bazana

źródło:
Zobacz więcej