Rosyjski sąd przedłużył areszt wobec ukraińskich marynarzy

Rosja przetrzymuje 24 ukraińskich marynarzy (fot. Dmitry Serebryakov\TASS via Getty Images)

Sąd w Moskwie przedłużył do 24 lipca areszt dla 24 marynarzy Ukrainy zatrzymanych w listopadzie w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej. Sąd odrzucił wniosek obrony, która uważa marynarzy za jeńców wojennych, by w sprawie aresztu wypowiedział się sąd wojskowy.

Ukraina skarży Rosję do Międzynarodowego Trybunału Prawa Morza

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy zwróciło się do Międzynarodowego Trybunału Prawa Morza o podjęcie działań, które zmuszą Rosję do...

zobacz więcej

Rozprawa odbywała się za zamkniętymi drzwiami na prośbę prokuratora, który powoływał się na utajnienie śledztwa i względy bezpieczeństwa. Tak jak podczas poprzednich posiedzeń sądowych, marynarze byli podzieleni na czteroosobowe grupy i sąd wydawał decyzje w sprawie każdej z tych grup. Dziennikarze i krewni marynarzy – kilkadziesiąt osób – zostali wpuszczeni na salę rozpraw dopiero na ogłoszenie postanowienia.

Przed budynkiem sądu jednoosobową pikietę prowadził aktywista trzymający plakat z napisem: „Wolność dla ukraińskich marynarzy”.

Dla prasy wypowiedziała się ukraińska rzeczniczka praw człowieka Ludmyła Denysowa. Przekazała, że marynarze czują się dobrze. Zapewniła też, że „w różnych formatach” trwa dialog w sprawie umożliwienia ich powrotu do kraju.

Marynarze, członkowie załóg trzech niewielkich ukraińskich okrętów wojennych, są oskarżeni o nielegalne przekroczenie granicy Rosji. Śledztwo we wszczętej przez Rosję sprawie karnej przedłużono do 25 sierpnia.

Sąd odrzucił prośbę adwokatów, by wniosek Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) o przedłużenie aresztu został rozpatrzony przez sąd wojskowy. Władze Ukrainy i sami marynarze mówią o tym, że zatrzymani mają status jeńców wojennych.

Opinię tę poparli rosyjscy obrońcy praw człowieka ze Stowarzyszenia Memoriał, którzy uznali też marynarzy za więźniów politycznych.

W przeddzień rozprawy Ukraina ogłosiła, że zwróciła się do Międzynarodowego Trybunału Prawa Morza o podjęcie działań, które zmuszą Rosję do uwolnienia załóg przejętych okrętów. W reakcji MSZ Rosji oceniło, że „incydent kerczeński” nie podlega jurysdykcji trybunału i że nie może on ingerować w prowadzone w Rosji postępowanie karne.

Pod koniec listopada 2018 r. siły rosyjskie ostrzelały i przejęły trzy okręty, które próbowały przepłynąć z Morza Czarnego na Morze Azowskie przez łączącą te akweny Cieśninę Kerczeńską. Rosja oskarżyła władze Ukrainy o celowe sprowokowanie incydentu i zapewniła, że okręty nielegalnie przekroczyły jej granicę w rejonie, gdzie przebiegała ona jeszcze przed anektowaniem Krymu.

źródło:

Zobacz więcej