Robili wykop na podwórku, odkryli płytę nagrobną przyjaciela Mickiewicza

Jan Barszczewski zmarł w Cudnowie w 1851 roku (fot. be.wikipedia.org)

Metalową płytę z nazwiskiem XIX-wiecznego pisarza Jana Barszczewskiego wykopali na swoim podwórku mieszkańcy Cudnowa (ukr. Czudnowa) w obwodzie żytomierskim na Ukrainie. Przez prawie 20 lat nie zwrócili jednak uwagi na polskie napisy, ukryte pod grubą warstwą rdzy.

Urny z danymi więźniarek Ravensbrück. Odkrycie IPN na pobliskim cmentarzu

Instytut Pamięci Narodowej rozpoczął wykopaliska na cmentarzu Fürstenbergu nad Havelą. To pierwsze prace Biura Poszukiwań i Identyfikacji na...

zobacz więcej

Jak wspomina właściciel działki, w 2002 lub 2003 r. natrafił on w ziemi na żeliwną płytę, kiedy robił wykop pod instalację gazową. Leżące na głębokości pół metra znalezisko ważyło około 30-25 kg i znajdowały się na nim jakieś napisy, ale nie był w stanie ich odcyfrować.

Telewizja Biełsat informuje, że kolejne 10 lat płyta stała więc pod chlewem, zanim gospodarz nie postanowił użyć jej do wybrukowania części działki. Wtedy rdza zaczęła wypłukiwać się z jej powierzchni i litery stały się bardziej wyraźne. Znaleziska nadal nie badano, sądząc, że to „jakiś napis po niemiecku”.

Tablica zainteresowała córkę właściciela działki. Lena, uczennica czwartej klasy, starannie przepisała treść odsłoniętego napisu i postanowiła przetłumaczyć ją w internecie. Tak trafiła na artykuł w Wikipedii o osobie, której nazwisko widniało na zardzewiałej płycie.

Okazało się, że to płyta nagrobna Jana Barszczewskiego, urodzonego w Moruchach pod Witebskiem, polskiego i białoruskiego pisarza, który mieszkał w Cudnowie i zmarł tam w 1851 r. Barszczewski przyjaźnił się m.in. z ukraińskim poetą narodowym Tarasem Szewczenką i Adamem Mickiewiczem, który miał poprawiać jego wiersze.

Najsłynniejszym dziełem Barszczewskiego była powieść fantastyczna „Szlachcic Zawalnia”. – To była pierwsza książka fabularna, w której nazwie pojawiła się Białoruś. Część została opublikowana po polsku, a część po białorusku. Utwór stał się bestsellerem, pojawił się w kilku wydaniach. A co takiego zrobił Barszczewski? Zrobił to, co robiła większość pisarzy XIX wieku. Nie odkrył on niczego nowego, ale jako pierwszy zrobił to po białorusku. Zebrał legendy ludowe, ludowe podania, opracował je, przekształcił, wiele dopisał od siebie. I wydał absolutnie cudowną książkę – wskazał białoruski dziennikarz i literat Alaksiej Szejn.

źródło:
Zobacz więcej