Studentka zginęła, pozując do zdjęcia

Andrea Norton miała 20 lat (fot. Wiki/Brandonrush/Briar Cliff University)

20-letnia Amerykanka Andrea Norton zginęła, po tym jak spadła z klifu w stanie Arkansas podczas pozowania do zdjęcia. W ostatnich latach w tym miejscu doszło do serii podobnych wypadków.

Robili selfie i spadli w przepaść. Ciała znaleziono na popularnej plaży

Brytyjka i Australijczyk zostali znalezieni martwi na popularnej turystycznej plaży w Portugalii. Według służb para straciła równowagę w czasie...

zobacz więcej

Do tragedii doszło w sobotę. Norton, studentka pierwszego roku Briar Cliff University, chciała się ustawić do jak najlepszego zdjęcia na Hawksbill Crag, skale wystającej nad wysokim urwiskiem.

Kobieta, która wybrała się na wędrówkę z przyjaciółmi, spadła około 30 metrów. Zginęła na miejscu. „Jej światło i odwaga zjednywało jej ludzi. Zainspirowała wielu, pomagała im stać się lepszymi ludźmi” – napisano w nekrologu.

Norton była członkinią uniwersyteckiego chóru oraz drużyny siatkarskiej BCU. „Była numerem 22 na parkiecie, pozostanie numerem 1 w naszych sercach” – napisały na Twitterze koleżanki z zespołu.

Hawksbill Crag to popularny cel wędrówek niedaleko miasta Jasper. W ostatnich latach w tym miejscu doszło do serii tragicznych wypadków z udziałem osób, które za mocno wychyliły się, by zrobić jak najlepsze selfie.

źródło:
Zobacz więcej