Maturzyści pytają nauczycieli o losy majowego egzaminu. „Pytania kierujcie do premiera”

Uczniowie chcieli uzyskać informację, czy zostaną klasyfikowani i dopuszczeni do matur (fot. FB/iszczecinek.pl)

Maturzyści jednego z techników zwrócili się do nauczycieli z pytaniami dotyczącymi ich sytuacji przed egzaminem. – Nic wam nie odpowiem na to pytanie (...) Pytania kierujcie do premiera – usłyszeli w odpowiedzi. Później doszło jednak do rozmów za zamkniętymi drzwiami – uczniowie nie zdradzili, co im powiedziano, jednak zapewnili, że są spokojniejsi. O sprawie poinformował portal iszczecinek.pl.

W odpowiedzi na trwający od tygodnia strajk nauczycieli zaniepokojeni własną sytuacją uczniowie ostatniej klasy jednego z techników w Szczecinku zorganizowali akcję pod hasłem „Strajk dla maturzystów!”. W celu uzyskania informacji o tym, czy zostaną klasyfikowani i dopuszczeni do matur poszli do swoich nauczycieli. W uwiecznionej na nagraniu rozmowie z jedną z nauczycielek słychać, jak pytają o to, jak rozwinie się sprawa.

– Większość z nas ma już palny na wakacje, wolimy przystąpić do egzaminu zgodnie z planem (…). To dla nas dodatkowy stres. Jednak stresujemy się przed maturą, a nie wiemy nawet, co będzie – mówi jedna z uczennic. – Każdy dzień przynosi coś innego. Nic wam nie odpowiem na to pytanie, nie odpowiem wam, czy będziecie mieli, czy nie będziecie mieli [egzamin] – odpowiada nauczycielka. Jak dodaje, pytania w sprawie matur powinny być kierowane nie do niej, a do minister edukacji, premiera, „który nie rozmawia z nauczycielami” i „do wszystkich innych, którzy są za tę sytuację odpowiedzialni”.

Uczniowie deklarują, że popierają strajk nauczycieli i rozumieją, dlaczego się on odbywa, ale proszą o zrozumienie także swojej własnej sytuacji.

Korwin-Mikke: Broniarza aresztować, ZNP rozwiązać, szkoły sprywatyzować

Prezes ZNP Sławomir Broniarz powinien zostać aresztowany, wtedy będzie zaprowadzony porządek; należy też rozwiązać ZNP – uważa jeden z liderów...

zobacz więcej

– Stresujemy się tym, że nasza przyszłość jest pod znakiem zapytania (…). Niektórzy nauczyciele się wyłamali i wystawili oceny, są to jednostki, które zrozumiały nas, podeszły do tego moralnie, widzą nasz stres, widzą, co się dzieje z nami. Nie potrafimy się skupić, nie wiemy, czy się uczyć z niektórych przedmiotów, chodzić na korepetycje. Nie wiemy, co mamy ze sobą robić, czy przystąpimy teraz, czy w czerwcu, czy może w sierpniu, czy mamy czekać do następnego roku – dopytuje uczeń.

– Na to pytanie nikt ci nie odpowie. Ja też nie wiem, co będzie ze mną, z moimi dziećmi, co będzie z moimi wakacjami. (…) To nie przez strajk, my robimy to po coś – odpowiada nauczycielka.

– W takim razie dziękuję (…) za trzy lata – stwierdził po wysłuchaniu nauczycielki zrezygnowany maturzysta.

– Idziemy dalej – dodała inna uczennica.

Po tej wymianie zdań odbyła się rozmowa uczniów z inną grupą nauczycieli. Jak podaje portal iszczecinek.pl, zaproszono ich na nią dopiero po kilku próbach – wcześniej nauczyciele nie chcieli do nich wyjść. Rozmowa toczyła się bez obecności mediów. Po jej zakończeniu uczniowie nie chcieli zdradzić, co na niej padło, zapewnili jednak, że są spokojniejsi.

– Z nauczycielami znamy się nie od dziś, podeszliśmy do niej po przyjacielsku, nie wszczynaliśmy kłótni, ani my, ani oni. (…) Z tym, co usłyszeliśmy, chcemy się teraz przespać – powiedział przedstawiciel uczniów.

źródło:
Zobacz więcej