Korwin-Mikke: Broniarza aresztować, ZNP rozwiązać, szkoły sprywatyzować

Janusz Korwin-Mikke skomentował trwający strajk nauczycieli (fot. PAP/Marcin Obara)

Prezes ZNP Sławomir Broniarz powinien zostać aresztowany, wtedy będzie zaprowadzony porządek; należy też rozwiązać ZNP – uważa jeden z liderów Konfederacji i prezes partii KORWiN Janusz Korwin-Mikke. – Rząd jest właścicielem szkół i ma obowiązek reprezentować podatników i rodziców, a nie nauczycieli – podkreślił.

Korwin-Mikke o Hitlerze: Trzeba dowieść, że wiedział o Holokauście

Brytyjski negacjonista Holokaustu David Irving prawdopodobnie nie będzie mógł wjechać na teren Polski w związku z tym, że prezentowane przez niego...

zobacz więcej

Ponad 377 tys. uczniów VIII klas szkół podstawowych z 12,7 tys. szkół w kraju w poniedziałek o godzinie 9.00 egzaminem z języka polskiego rozpoczęło egzamin ósmoklasisty. We wtorek czeka ich sprawdzian z matematyki, a w środę z języka obcego. Pierwszy dzień egzaminu ósmoklasistów jest jednocześnie kolejnym dniem strajku nauczycieli, który rozpoczął się w miniony poniedziałek.

– Chcemy czy nie chcemy, ale szkoły w Polsce są państwowe – zaznaczył Korwin-Mikke na poniedziałkowej konferencji prasowej w Sejmie. Jak ocenił, prowadzenie w szkołach strajku to taka sama sytuacja, jak gdyby szef ZNP Sławomir Broniarz „zablokował wszystkie stacje kolejowe”. – Szef ZNP po prostu uszkadza system oświaty. Na kolei to by było jak uszkodzenie kolejnictwa. A więc ten człowiek powinien zostać aresztowany, razem z innymi „mniejszymi Broniarzami”, a wtedy będzie zaprowadzony porządek – powiedział polityk. Według niego „błyskawicznie – korzystając z tego (aresztowania)”, należy rozwiązać Związek Nauczycielstwa Polskiego.

– Należy też wprowadzić bon oświatowy, i proszę się nie obawiać nauczycieli, co najwyżej zastrajkują, ale i natychmiast wrócą do pracy po czymś takim – mówił Korwin-Mikke. Zwrócił uwagę na „oczywistą prywatyzację szkół”, co – jego zdaniem – spowoduje, że „w tym momencie zniknie jakikolwiek powód do strajku, bo w różnych szkołach nauczyciele będą różnie zarabiali, nie będzie też Karty nauczyciela”.

Korwin-Mikke uważa, że „rząd musi być twardy”. – Będziemy rząd z tego rozliczać, bo rząd jest nie tylko właścicielem szkół, ale rząd ma również inny obowiązek – reprezentować podatników i rodziców, ma brać pod uwagę interes rodziców, a nie nauczycieli. Nauczyciele są po, żeby służyć rodzicom, a szkoły nie są po to, żeby dobrze było nauczycielom, tylko po to, żeby dobrze było dzieciom. Rząd musi wreszcie to zrozumieć – podkreślił jeden z liderów Konfederacji.

Według niego nie dzieje się tak, gdyż „rząd socjalistyczny bierze stronę ludzi pracy, przeciwko ludziom konsumpcji, przeciwko ludziom, którzy powinni korzystać z tych szkół”.

źródło:

Zobacz więcej