Krytycy o teatrze telewizyjnym. Wyróżnienie dla duetu Dałkowska-Jungowska

Teatr Telwizji; Ewa Dałkowska i Edyta Jungowska w sztuce Iriny Waśkowskiej „Lekcje miłości” w reżyserii Rafała Sabary (fot. TVP)

Ewa Dałkowska i Edyta Jungowska odebrały w sobotę wyróżnienie jury Nagrody Polskiej Sekcji Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków Teatralnych (AICT) im. Stefana Treugutta za role w spektaklu „Lekcje miłości” rosyjskiej dramatopisarki Iriny Waśkowskiej, w reżyserii Rafała Sabary. Nagrodę za osiągnięcie w teatrze telewizyjnym w sezonie 2017/2018 jury przyznało spektaklowi „Biesiada u Hrabiny Kotłubaj” w reżyserii Roberta Glińskiego. Reżyser nagrodę odebrał 31 października 2018 r.

TVP i ZASP podpisały porozumienie o współpracy partnerskiej dot. Teatru Telewizji

Telewizja Polska oraz Stowarzyszenie Polskich Artystów Teatru, Filmu, Radia i Telewizji podpisały porozumienie o współpracy partnerskiej, dotyczące...

zobacz więcej

Jury w składzie Marzena Dobosz, Łukasz Maciejewski, Tomasz Miłkowski (przewodniczący), Grzegorz Mrówczyński, Walentyna Mikołajczyk-Trzcińska oraz Katarzyna Michalik–Jaworska wyróżniło duet Dałkowska – Jungowska za role w spektaklu „Lekcje miłości” rosyjskiej dramatopisarki Iriny Waśkowskiej, w reżyserii Rafała Sabary.

Ceremonia wręczenia laurów odbyła się w Domu Dziennikarza w Warszawie. Członek kapituły Nagrody AICT im. Stefana Treugutta Grzegorz Mrówczyński powiedział w laudacji, że Ewa Dałkowska i Edyta Jungowska otrzymały ją za „za dychotomiczną kreację: pełną pasji, wykluczeń, przeciwności, a finalnie jedności” – w sztuce Iriny Waśkowskiej „Lekcje miłości”, w reżyserii Rafała Sabary.

– Reżyser w sposób inspirujący poprowadził aktorskie osobowości. Wspaniały rezultat pracy obu pań stał się główną siłą i wartością »Lekcji miłości« – podkreślił Mrówczyński. – Fascynują pogłębione postaci bohaterek całkowicie sobie przeciwstawione – mówił.



Mrówczyński zwrócił uwagę, że postać Łarisy w interpretacji Jungowskiej przypomina „naiwną Nataszę Rostową” z „Wojny i pokoju” Tołstoja, innym razem „Maszę Prozorow z „Trzech sióstr” Czechowa”. Z kolei Matka Ewy Dałkowskiej skojarzyła się autorowi laudacji z Wassą Żeleznową z utworu Gorkiego. – Te górnolotne nieco asocjacje zawdzięczamy bez wątpienia mistrzostwu Ewy Dałkowskiej i Edyty Jungowskiej – podsumował. – Mam taki sukces, że zadzwoniła do mnie kiedyś Stasia Celińska, moja koleżanka była z teatru (...) i powiedziała, że widziała to (...), że bardzo gratuluje i bardzo się jej podobało. I nie omieszkała powiedzieć, że ona to miała grać – powiedziała Ewa Dałkowska po odebraniu nagrody.

– Ja uważam, że on (reżyser spektaklu Rafał Sabara – PAP) robi taką koronkową robotę. Szydełkuje. Jest to męczące bardzo – opowiadała Edyta Jungowska. Aktorka zdradziła, że większość prób do spektaklu odbyło się w podwarszawskim domu Ewy Dałkowskiej podczas śniadań przygotowywanych przez męża gospodyni.

źródło:

Zobacz więcej