Samica Dobrila samolotem wróciła do domu z Turcji. Witała ją rządowa delegacja

Ptak powróci do rezerwatu Uvac w południowo-zachodniej Serbii (fot. REUTERS/Marko Djurica)

Dobrila, samica chronionego sępa płowego, którą w zeszłym roku znaleziono w Turcji, ponad 2 tys. km od jej domu w Serbii, dzięki wspólnym wysiłkom obu krajów przyleciała do Belgradu – na pokładzie samolotu. Witał ją m.in. minister.

Sowa rozbiła półciężarówkę

Sowa uszatka „zderzyła” się czołowo z Fordem-250, czyli półciężarówką (pick-up); kolizja uszkodziła samochód, ale sowa… przeżyła.

zobacz więcej

– To dla nas bardzo ważna chwila. Najważniejsze, że (Dobrila) czuje się dobrze – powiedział serbski minister ochrony środowiska Goran Trivan, który – wraz z tureckim ambasadorem Tanju Bilgicem – „powitał” na belgradzkim lotnisku Dobrilę.

– Cieszę się, że ta operacja zakończyła się pomyślnie. (...) Jeśli Dobrila wróci kiedyś do Turcji, z chęcią się nią zaopiekujemy – dodał dyplomata.

Roczną samicę sępa płowego, który w Serbii uznany jest za gatunek chroniony, pod koniec zeszłego roku znaleźli tureccy żołnierze przy granicy Turcji i Syrii.

Jak powiedział Bilgic, ptak został wyleczony przez weterynarzy i wypuszczony na wolność, jednak wkrótce, w miejscu oddalonym od pierwszego o ponad 100 km, znaleźli go pasterze. Dobrila cierpiała z powodu zimna i stało się jasne, że nie jest w stanie wrócić do domu o własnych siłach. Nie jest jasne, dlaczego Dobrila zawędrowała tak daleko.

Po przylocie zwierzę zostanie zbadane, a następnie powróci do rezerwatu Uvac w południowo-zachodniej Serbii, gdzie żyje ok. 500 sępów płowych. Początkowo Dobrila pozostanie w klatce, potem będzie uczyć się samodzielnie zdobywać pożywienie.

Jak pisze agencja Reutera, młode sępów płowych zakładają gniazda na klifach i żywią się padliną zwierząt. Często wędrują do czasu osiągnięcia dojrzałości, po czym wybierają swoją kolonię i w niej osiadają. Są w stanie pokonywać duże odległości; ptaki znaczone w Serbii widziano m.in. w Izraelu i Iraku.

źródło:

Zobacz więcej